Hanna Gronkiewicz-Waltz
Hanna Gronkiewicz-Waltz Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta

Marsz rosyjskich kibiców będzie świętowaniem, a nie polityczną prowokacją. Strefa kibica będzie miała dwa dodatkowe ekrany, zwalczane będą "dzikie" taksówki na lotnisku. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, co trzeba poprawić w stolicy.

REKLAMA
Hanna Gronkiewicz-Waltz stara się zapanować nad eurogorączką. Po pierwszych dniach ma zamiar usprawnić kampanię informacyjną odnośnie transportu. Poinformowane o utrudnieniach zostaną m.in Domy Pomocy Społecznej i przedszkola.
Małej zmianie ulegnie przepływ pasażerów SKM. Jacek Wojciechowicz, zastępca prezydenta opowiedział o powstaniu specjalnych śluz dla podróżujących na stacjach Stadion i Śródmieście, mających na celu usprawnienie transportu i zwiększenie komfortu pasażerów. Zasugerował także, by w Śródmieściu przechodzić na Dworzec Centralny i przesiadać się z SKM do kolei podmiejskiej.
Prezydent Warszawy tłumaczyła, dlaczego została wczoraj zamknięta strefa kibica.
Hanna Gronkiewicz-Waltz

Strefa kibica została zamknięta ze względu na deszcz. Ta sytuacja może się powtórzyć, zależnie od pogody. Później otworzyliśmy ją znów. Cieszy mnie, że także rodzice z dziećmi a nie tylko kibice spędzają tam czas.

Prezydent dodała, że w czasie ulewy trzeba schować ekrany oraz zabezpieczyć nagłośnienie i inne delikatne sprzęty. Taka procedura trwa 30 - 60 minut, strefa będzie jednak otwarta.
Hanna Gronkiewcz-Waltz wypowiedziała też wojnę lotniskowym "naganiaczom". Ratusz rozpoczął kampanię informacyjną, pomagają w tym wolontariusze. Parkingi przed lotniskiem zostaną wyraźnie oznaczone. Podróżni będą wiedzieć, które korporacje przewoźnicze są rekomendowane i zaufane. Specjalne ulotki na pomogą kibicowi odróżnić legalną taksówkę od "dzikiej".
Końcówkę konferencji zdominowały pytania o jutrzejszy przemarsz rosyjskich kibiców. Ewa Gawor, odpowiedzialna za bezpieczeństwo w stolicy, zapewnia, że marsz będzie pokojowy i apolityczny. Dodaje, że kibice chcą w ten sposób świętować i "obiecali, że będą grzeczni". - Wiedzą, jakie mamy prawo i czym grozi jego złamanie - dodała.
Podobnego zdania jest rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński.
Maciej Karczyński

Nikt nie mówi o wczorajszym przemarszu kibiców holenderskich w Charkowie. Nic się tam nie stało. U nas też będzie spokojnie. Policja ma wszystkie informacje, monitorujemy sytuację i zareagujemy w razie potrzeby.

Nie chciał komentować wypowiedzi Aleksandara Szprygina, szefa Wszechrosyjskiego Związku Kibiców, który bagatelizował wcześniejsze starcia Rosjan z kibicami w Helsinkach.
Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że jeśli ktoś chce zorganizować pokojowy marsz, miasto rozpatrzy prośbę. Twardo zaznaczyła jednak, że nigdy nie wyrażała zgody na "kontrowersyjne" symbole traktujące o tematyce faszystowskiej czy komunistycznej.