
– Po rządach PiS nastąpi surowe rozliczenie odpowiedzialnych za łamanie zasad liberalnej demokracji – zapowiedział były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.
Podczas spotkania w Toruniu część opozycji, skupiona wokół Platformy Obywatelskiej dyskutowała nad tym jakie działania podjąć, by stworzyć realną i interesująca społeczeństwo alternatywę dla „dobrej zmiany” PiS.
– Jako wykładowcy akademiccy uczymy studentów przywiązania do przestrzegania prawa, a więc czegoś, czego na dobrą sprawę w otaczającej nas pisowskiej rzeczywistości już nie ma. Teraz spotykamy się z kompletnym zaprzeczeniem i łamaniem praworządności i standardów demokratycznych – zauważył prof. Ćwiąkalski.
Ćwiąkalski zapewnił, że po zmianie rządku osoby łamiące zasady demokracji zostaną pociągnięte do odpowiedzialności - inaczej niż miało to miejsce po wyborach przegranych przez PiS w 2007 r.
– W państwie PiS możliwe jest wszystko: można rozwiązać dowolną prokuraturę, można wysłać nieposłusznych prokuratorów na drugi kraniec kraju – dodał.
Był także moment na uderzenie się w pierś. Józef Pinior, działacz opozycji w PRL i były senator zauważył, że rządząca partia korzysta z zaniedbań PO.
– Przez 25 lat nie zbudowaliśmy rzetelnych mediów publicznych na wzór BBC. Gdybyśmy to zrobili, PiS nie mógłby tak bezkarnie i brutalnie zawłaszczyć telewizji i radia publicznego – ocenił. – Dziś mamy do czynienia z ręcznym sterowaniem mediami – tak jak w PRL – i instrukcje przekazywane są z partii telefonicznie.
Były senator zachęcił także do wykorzystywania w kontakcie z wyborcami internetu i mediów społecznościowych. Ćwiąkalski dodał, że ważne jest dotarcie do tej części społeczeństwa, która nie chodzi na wybory.
Kluby Obywatelskie powstają od marca. Obecnie działa sto oddziałów.
źródło: Instytut Obywatelski
