
Łazienka bez mydła to jak toaleta bez muszli klozetowej – jedno bez drugiego nie ma sensu. Ale równie niemiły co brak mydła jest widok rozkawałkowanej kostki, której poszczególne fragmenty rozpuszczają się, tworząc paćkowatą breję w mokrym naczynku. Projektant Sebastian Bergne zadbał jednak o to, abyśmy mieli komfort mycia rąk.
REKLAMA
Ring Soap to mydło glicerynowe w kształcie pierścienia, które można zawiesić na przymocowanym do ściany aluminowym kołku. Wisząc na nim pozostaje suche, co ogranicza jego zużycie. Przechowywane w taki sposób staje się też swoistą ozdobą łazienki czy kuchni.
Ring Soap stanowi udoskonaloną wersję mydła, jakie w 1994 roku Sebastian Bergne zaprojektował dla niemieckiej spółki Authentics. Kiedy firma została sprzedana pod koniec lat 90., produkcję stworzonego przez niego mydła wstrzymano.
W 2016 twórca postanowił unowocześnić swój projekt i wznowić produkcję mydła już pod własną marką. Obecnie Ring Soap jest dostępne w dwóch kolorach – szmaragdowym i bursztynowym. Planowane są kolejne warianty.
źródło: Design Milk
Partnerem cyklu "Minuta przy kawie" jest Nespresso
