
Ekipa Adama Nawałki pisze historię polskiej piłki nożnej. Tak daleko na Mistrzostwach Europy nie zaszły nawet słynne "Orły Górskiego", czy legendarna drużyna prowadzona przez Antoniego Piechniczka. Polacy wyszli z fazy grupowej, a w 1/8 finału zapewnili sobie awans do ćwierćfinału. Będą musieli pokonać Portugalczyków, by powalczyć o złoto Euro 2016.
REKLAMA
To było najważniejsze pytanie, które zadawali sobie kibice reprezentacji Polski zaraz po meczu ze Szwajcarią. Na szczęście odpowiedź na nie poznaliśmy już w sobotę. Przyniosło ją rozstrzygnięcie w meczu, który o godz. 21:00 na stadionie w Lens rozegrały Chorwacja i Portugalia.
Faworytów w tym spotkaniu w zasadzie nie było. Obie drużyny należą da najwyższej klasy światowej w piłce nożnej. Na Euro 2016 lepiej dotąd wypadali jednak Chorwaci, którzy zajęli pierwsze miejsce w swojej grupie i zdobyli 7 punktów. Portugalczycy przez moment byli tymczasem zagrożeni odpadnięciem z turnieju i z zaledwie 3 punktami awansowali dopiero z ostatniego miejsca grupy F.
Także to spotkanie nie zakończyło się w podstawowym czasie gry. Po 90 minutach Chorwaci bezbramkowo remisowali z Portugalczykami. To, kto zmierzy się z Polakami w ćwierćfinale rozstrzygnęło się w dogrywce. W 117. minucie bramkę na wagę awansu strzelił dla Portugalii Ricardo Quaresma. I to z jego drużyną powalczymy w najbliższy czwartek.
