
Trzeba się rozbierać i pracować, aż się spocimy. Bo inaczej zginiemy – powiedział Aleksander Łukaszenka na V Wszechbiałoruskim Zjeździe. Obywatele reagują, umieszczając w mediach społecznościowych półnagie i nagie zdjęcia.
REKLAMA
Białorusini wzięli apel Łukaszenki dosłownie, choć oczywiście to jawna kpina z prezydenta. Ale skoro żąda, by wbrew upałom dawać z siebie wszystko, to dlaczego nie posłuchać? Od kilku dni trwa akcja do której dołączają kolejni "przodownicy pracy". Rozebrani pokazują się w mediach społecznościowych.
Reakcję Białorusinów komentują media na całym świecie – z The Guardian i CNN na czele. Pomysł chwycił, nie wiadomo tylko, co na to jego autor. Aleksander Łukaszenka prawdopodobnie nie przewidział, jaki rezultat da jego przemówienie. Z drugiej strony, przecież chodzi mu o to, by wszyscy go słuchali. Ma więc to, czego chciał.
źródło: cnn.com
