
Automatyczne samochody uważa się za przyszłość motoryzacji. Brak kierowcy, któremu z samemu faktu bycia człowiekiem zdarzają się błędy skutkujące tragicznymi wypadkami drogowymi, to niewątpliwie ich atut. Ale sterowane przez komputer auta też mają swoje ograniczenia. Z czym muszą się zmierzyć ich projektanci?
Nieprzewidziane zachowanie kierowców Algorytmy komputerowe pozwalają automatycznym samochodom jeździć po ulicach zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Ale w starciu z nieprzewidzianym zachowaniem kierowców z krwi i kości okazują się być bezużyteczne.
Granica drogi Dzięki kamerom automatyczne samochody „widzą”, gdzie kończy się ulica, a zaczyna chodnik. Problem pojawia się, gdy zjawiska pogodowe takie jak śnieg czy deszcz utrudniają widoczność. Opady atmosferyczne przeszkadzają bowiem czujnikom pojazdów w rozpoznawaniu przeszkód.
Objazdy i zmienione trasy Autonomiczne auta wymagają szczegółowych trójwymiarowych map w celu efektywnego poruszania się w ruchu miejskim. W sytuacji, gdy na trasie trwają nagłe remonty, pojawiają się objazdy czy ulega awarii sygnalizacja świetlna automatyczne samochody tracą rozeznanie.
Dziury w jezdni Samochody bez kierowcy nie wiedzą, jak się zachować wobec drogowych dziur. Mogą pomylić ją z kałużą, plamą oleju, a nawet cieniem rzucanym przez inne obiekty otoczenia. W rezultacie „podejmują” decyzje nieadekwatne do realnego zagrożenia.
Trudne decyzje Na drodze zdarzają się sytuację, kiedy spontanicznie trzeba podjąć decyzję... Kierowane przez komputer auta mają jednak ogromny problem z wyborem w tak ekstremalnych sytuacjach jak potrącenie pieszego czy uderzenie w jadący obok samochód.
źródło: The New York Times
Partnerem cyklu "Minuta przy kawie" jest Nespresso
