
"Imperium" opowiada o młodym agencie FBI, w tej roli Daniel Radcliffe, którego zadaniem jest infiltracja skrajnie prawicowej grupy terrorystów. Po to zmienia tożsamość i staje się neonazistą. Tyle fabuła, w sieci zadebiutował pierwszy zwiastun filmu, a w nim możemy zobaczyć ujęcia prosto z Marszu Niepodległości 11 listopada.
REKLAMA
– Czy ktoś jest mi w stanie sensownie wytłumaczyć, dlaczego w zwiastunie znajduje się parada polskich flag zaraz obok Hitlera i KKK? Co to ma być? – pyta forumowicz serwisu Filmweb.pl. Owa parada ma miejsce co roku z inicjatywy Obozu Radykalno-Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej. Oczywiste, że ich Marsz Niepodległości nie jest wyłącznie demonstracją miłości do ojczyzny. Jasne też, że wiele osób 11 listopada nie wyjdzie z domu ze strachu przed "patriotami". A twórcom filmu mogło chodzić o widoczną flagę z symbolem supremacji białej rasy - aryjską pięścią, zwaną też pięścią białej siły, przejętym przez - co ważne - amerykańskich neonazistów w latach 80.
Pierwsza zapowiedź wzbudza spore kontrowersje. Internauci mają pytania, które chętnie zadaliby osobiście reżyserowi "Imperium". Wyszydzają "hollywoodzkie" standardy i domagają się interwencji władz. Narodowy radykalizm traktowany jako działania profaszystowskie zdaje się im uproszczeniem. 19 sierpnia film wejdzie do kin za oceanem.
