
Pewnie wszyscy pamiętacie jeszcze, jak w 110. minucie finału Mistrzostw Świata, które w 2006 roku odbywały się w Niemczech Francuz Zinédine Zidane niespodziewanie znokautował głową Włocha Marco Materazziego. Przez ostatnie 10 lat kibice na całym świecie spekulowali o tym, co takiego słynny "Zizou" mógł usłyszeć, że sprowokowało go to do bardzo niesportowego zachowania. Teraz zdradził to sam prowodyr całego zajścia.
REKLAMA
Mówiłem o jego siostrze, a nie matce jak czytałem w gazetach po tym zdarzeniu. Moja mama zmarła gdy byłem nastolatkiem, nigdy nie obraziłbym jego.
Marco Materazzi zdaje się uważać, że rzucanie obraźliwych słów pod adresem siostry Zinédine Zidane'a stawia go w dużo lepszym świetle niż gdyby okazało się, iż rzeczywiście obrażał matkę legendy francuskiego futbolu...
Przypomnijmy, że największą cenę za tamto zajście zapłacił jednak Zidane. Najpierw Francuz otrzymał czerwoną kartkę i na ostatnie chwile finałowego meczu musiał zejść do szatni, a później został zmuszony do przełknięcia goryczy porażki całej drużyny, która w konkursie rzutów karnych uległa Włochom 5:3. Już po meczu Zinédine Zidane otrzymał od FIFA dodatkową karę w wysokości 7,5 tys. franków szwajcarskich. Zawieszono go też na 3 mecze.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
źródło: L'Equipe
