
Nie ma dużego biustu, ogromnych pośladków, ani długich nóg, a mimo to został gwiazdą Instagrama. I wcale nie jest młody, a w dodatku to nauczyciel. A nawet mówią o nim: - „Pan, który uwiedzie każdą babkę”.
REKLAMA
Polscy nauczyciel to chyba jedna z najgorzej ubierających się grup. Wciąż norma to szara wymięta marynarka albo garsonka. Neutralny do bólu strój. Natomiast „wuefści” wyglądają, jakby urwali się z osiedla dla ziomali. Wszyscy stroje sportowe, chociaż większość jakich poznałem, zajęcia przesiedzieli obserwując poczynania młodych.
Ten nauczyciel stał się gwiazdą sieci. Kobiety lgną do niego, po pamiątkowe zdjęcie. Zwłaszcza starsze...
Irvin Randle jest nauczycielem w szkole podstawowej w amerykańskim Teksasie. Ma córkę i dwoje wnucząt, które mieszkają w Los Angeles. Często podkreśla, że uwielbia swoich uczniów oraz pracę w szkole. I wiódłby spokojne życie, gdyby nie internauci!
Najpierw nauczyciela, który potrafi dobrze się ubrać, wypatrzyły lokalne media. Był trochę zaskoczony zainteresowaniem.
– Zawsze się tak ubierałem – pisał w jednym z postów. Wkrótce stał się sławny. W kilka tygodni jego profil na Instagramie zaczęło go obserwować kilkanaście tysięcy osób.
Kobiety uwielbiają się z nim fotografować. Przylgnęło do niego określenie – „Pan, który uwiedzie każda babkę”.
Irvin Randle przeczy potocznemu mniemaniu o starszych mężczyznach. 54-latek dba o siebie. Do sieci wrzuca zdjęcia z siłowni, basenu.
Na swoich profilach dzieli się uwagami na temat zdrowego odżywiania, ale i też bieżących wydarzeniach.
Czasem jego pasja jest hejtowana przez młodych mężczyzn. Irvin przyznaje, że tego nie rozumie.
– Zamiast traktować mnie jak inspirację, czują się zagrożeni i muszą zarzucać mi, że jestem gejem – komentował na swoim profilu.
Nauczyciel mieszka w Teksasie. A jak to wygląda na naszym podwórku? Całe szczęście w Polsce rośnie grono facetów, którzy również zainteresowani są modą. Niedawno naTemat.pl rozmawiało z blogerem modowym Janem Adamskim, który powołując się na badania Allegro, skomentował: – Największą grupą, która deklarowała zainteresowanie modą, to byli mężczyźni po 60-tce. Tak, właśnie oni!
Niestety, nie były tam wyszczególnione grupy zawodowe. Nauczyciele pewnie znaleźli by się na końcu klasyfikacji najmodniej ubranych. A Ty we wrześniu chciałbyś na szkolnym zobaczyć pana od matematyki, wyglądającego jak Irvin Randle?
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
