
Ministerstwo Rozwoju pracuje nad e-paragonami – zamiast kawałka papieru dostawalibyśmy SMS-a lub maila. Ale sprzedawcy studzą entuzjazm urzędników: wskazują nie tylko na trudności techniczne, które pociągnęłaby za sobą zmiana kas, ale też naraziłaby klientów na jeszcze większą inwigilację ze strony banków.
Najwięcej pytań budzi zakres gromadzonych danych, administrowanie nimi i ich przetwarzaniem. Pół biedy, jeśli transakcja jest elektroniczna, a kasa byłaby zintegrowana z terminalem: wówczas klient mógłby dostać paragon automatycznie via bank. Ale co z płatnościami gotówką? Aby przesłać paragon elektroniczny, sklep będzie musiał uzyskać od klienta jego adres e-mail lub numer telefonu. Czytaj więcej
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
