Agresywny mężczyzna atakuje mieszkańców Grabowa w województwie zachodniopomorskim.
Agresywny mężczyzna atakuje mieszkańców Grabowa w województwie zachodniopomorskim. Fot. Screen / YouTube

Mieszkańcy wsi Grabowo w województwie zachodniopomorskim od dłuższego czasu żyją w strachu. Są wyzywani, zastraszani i opluwani przez Krzysztofa J., mężczyznę, który winą za swoją agresję obarcza sołtysa i lokalnego przedsiębiorcę. Wszystko nagrywa, a filmy - pod fałszywym nazwiskiem - w całości publikuje na YouTube.

REKLAMA
Na jednym z wideo można zobaczyć jak agresywny mężczyzna wyskakuje z samochodu i napada dwóch chłopaków kierujących ciągnikiem. Krzyczy, że pracują nielegalnie dla przedsiębiorcy, który miał zlecić jego zabójstwo. – Chcesz się bić? Chodź tu, k**wa! – wrzeszczy, swoje dorzucała jego partnerka. Atakowani uciekają w popłochu.
– Nie jestem specjalistą w tym temacie, ale myślę, że ten człowiek może być chory na jakąś chorobę psychiczną – mówi "Tygodnikowi Miasteckiemu" Waldemar Lada, sołtys Grabowa. Nikt jednak nie zgłosił sprawy policji ani straży miejskiej. Krzysztof J. w rozmowie z gazetą tłumaczy, że ów sołtys - na zlecenie lokalnego przedsiębiorcy - chciał go zabić. – Policja nic z tym nie robi, a ja mam się za to brać? – pyta biznesmen. – To nie ma sensu. On oskarża mnie nawet o to, że urządzam z prezydentem Komorowskim „krwawe dożynki” – dodaje. Podziela też opinię sołtysa, że Krzysztof J. jest chory psychicznie.
W dniu publikacji tekstu, 5 lipca agresorem nadal nie zajęły odpowiednie służby. Redakcja traktuje filmiki z YouTube'a jako materiały dowodowe, podjęła też próbę rozmowy z mężczyzną. Domagał się wyjaśnienia, skąd dziennikarze mają jego numer, w odpowiedzi usłyszał, że to tajemnica zawodowa. – Bandyto, nie pisz, nie zastraszaj nas, w sądzie wytłumaczysz skąd dostałeś nr – taką wiadomość później otrzymał autor tekstu "Wariackie rajdy po wsi".