
Żyjemy w XXI wieku, od stu lat kobiety walczą o swoje prawa, a jednak w niektórych miejscach są wciąż traktowane jak ludzie drugiej kategorii. W pracy często zarabiają mniej niż mężczyźni, co potwierdzają nawet gwiazdy Hollywood. "The Economist" przygotował ranking państw, w których takie sytuacje zdarzają się najrzadziej. Na czwartym miejscu znajduje się Polska.
REKLAMA
Przy tworzeniu rankingu wzięto pod uwagę takie aspekty jak wykształcenie, kobiecą siłę roboczą, płacę, koszty opieki nad dzieckiem, prawa matek, zgłoszenia do szkół biznesowych i liczbę kobiet, które są starszymi specjalistkami. Na pierwszych trzech miejscach znalazły się kraje skandynawskie, co nie powinno nikogo dziwić. Jednak na szczycie rankingu jest Finlandia, która jeszcze do niedawna uznawana była za najuboższą z skandynawskich sióstr. Tuż za Szwecją najlepszym krajem dla kobiet do pracy jest Polska.
W Finlandii jest największy odsetek wykształconych kobiet. Kraj króluje również pod względem udziału kobiecej siły roboczej na rynku pracy, oraz największej liczby kobiet, które przystępują do egzaminów do szkół biznesowych. Zaraz za Finlandią uplasowała się Norwegia i Szwecja, które w stosunku do poprzednich lat zanotowały spadek.
Norwegia wciąż króluje jeśli chodzi o liczbę kobiet przypadającą na firmę, ale zmniejszyła się liczba kobiet na stanowiskach menadżerskich. W Szwecji liczba kobiet zasiadających w parlamencie spadła, przez co kraj zbliża się w rankingu do średniej OECD. Polska może pochwalić się sporą liczbą kobiet pracujących na stanowiskach menadżerskich - około 40 proc., najdłuższym płatnym urlopem macierzyńskim i dużą liczbą kobiet przystępujących do egzaminów do szkół biznesowych.
Najgorszym państwem dla pracujących kobiet ma być Turcja. Zaledwie 10 proc. specjalistek pracuje tam na stanowiskach menadżerskich. W porównaniu z mężczyznami mniej jest kobiet, które stanowią wartościową siłę roboczą. W tej kwestii podobnie jest na rynku pracy w Korei Południowej i w Japonii. W rankingu spadła również Nowa Zelandia, ponieważ koszty opieki nad dzieckiem są tam bardzo wysokie.
źródło: "The Economist"
