Antyterroryści wyprowadzili pasażera samolotu Wizzair grożąc mu bronią, bo przypominał islamskich terrorystów.
Antyterroryści wyprowadzili pasażera samolotu Wizzair grożąc mu bronią, bo przypominał islamskich terrorystów. Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Trudno przypuszczać, że zamachy w Paryżu, Nicei czy Turcji pozostaną bez wpływu na to, co się dzieje w Polsce. Jedną z pasażerek samolotu z Gdańska do Londynu przestraszyła ciemna karnacja jednego z mężczyzn, który siedział na pokładzie samolotu. W efekcie jej interwencji policjanci z bronią w ręku wyprowadzili 26-latka z samolotu. Choć niewinny, trafił na listę potencjalnych terrorystów.

REKLAMA
Urodził się w Armenii, ale kraju przodków prawie nie pamięta. Ma 26 lat, od 23 mieszka w Polsce. O pochodzeniu świadczą tylko rysy twarzy i ciemna karnacja skóry. I właśnie na nie zwróciła uwagę jedna z pasażerek. Wezwała obsługę samolotu, a ci wezwali antyterrorystów.
Uzbrojeni funkcjonariusze ABW i jednostki antyterrorystycznej wywlekli 26-latka z samolotu i grożąc użyciem broni odwieźli na komendę. Tam po trzech godzinach sprawdzania tożsamości uznali, że doszło do nieporozumienia, przeprosili mężczyznę i go wypuścili. Linia lotnicza przebukowała mu bilet, ale nie udało mu się wznowić podróży do Londynu. Na lotnisku okazało się, że Wizzair wciągnął go na listę potencjalnych terrorystów. Poleciał dopiero z Warszawy lotem rejsowym LOT. Mężczyzna ma teraz zamiar dochodzić swoich praw w sądzie.
O tym, że trzeba zachować czujność, trąbi się w mediach nie od wczoraj. Wszystkie służby były postawione w stan gotowości przy okazji szczytu NATO, istnieją też obawy specjalistów co do możliwości ataku podczas Światowych Dni Młodzieży. Ale czy w tym wypadku nie wystarczyłoby dokładne sprawdzenie tożsamości pasażera?
źródło: Radio Gdańsk