
Poziom wielu internetowych komentarzy sięga dna. A nawet jeśli nie, to autor TEGO listu jest bardzo blisko. Oto, co Karolina Korwin-Piotrowska przeczytała w wiadomości od obrońcy Krystyny Pawłowicz. Sama posłanka się przy tym chowa.
Na takie wiadomości narażony jest chyba każdy, kto decyduje się komentować bieżące wydarzenia polityczne. Sieć rządzi się swoimi prawami, a anonimowość pozwala na to, by zwolnić wszelkie hamulce. Rzadko jednak komentatorzy pozwalają sobie na tak wiele, jak zrobił to autor wiadomości do Karoliny Korwin-Piotrowskiej.
Kim jest? Jego profil jest pusty, nie ma w nim podstawowych informacji. „Krystofan” – tak go określają internauci, komentujący post Karoliny Korwin-Piotrowskiej, Ale nie ma się co łudzić, podobne wpisy z sieci nie zginą. Tym bardziej, że i politycy, jak na przykład Krystyna Pawłowicz, też mają problem z kulturą wypowiedzi. I od tego chyba trzeba zacząć.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
