
Burza wokół apelu smoleńskiego i obchodów Powstania Warszawskiego, którym miałby towarzyszyć, nie milknie. Dziś szef MON ma się spotkać z powstańcami, choć raczej mało prawdopodobne, by któryś z nich na tym spotkaniu się pojawił. W bardzo ostrych słowach do pomysłu Antoniego Macierewicza, odniosła się też Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jej zdaniem ministrowi naprawdę nie przystoi, żeby wzywać powstańców do siebie. – Na co? Na dywanik? Czy żeby prać mózg im, żeby nimi manipulować? – mówiła w "Faktach po Faktach".
To są ludzie którzy mają trzeźwy umysł, co było widać w jednym z wywiadów w przypadku pani wiceprzewodniczącej związku powstańców. W związku z tym, co? Wytłumaczy im, że nie wiedzą w czym brali udział. Że w katastrofie smoleńskiej tak samo tam polegli, jak się upiera, jak ci którzy zginęli w Powstaniu Warszawskim. Czytaj więcej
