Profesor Staniszkis skrytykowała słowa ministra Witolda Waszczykowskiego.
Profesor Staniszkis skrytykowała słowa ministra Witolda Waszczykowskiego. FOT. ANNA BEDYNSKA / AGENCJA GAZETA

Polacy są coraz bardziej przestraszone, zaczynają mieć poczucie, że nigdzie nie jest bezpiecznie. Tymczasem oliwy do ognia dolewają polscy politycy. Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski powiedział, że Polska oczekuje wyjaśnień w sprawie ostatnich ataków terrorystycznych od strony niemieckiej. Profesor Jadwiga Staniszkis dobitnie skomentowała jego słowa.

REKLAMA
– Myślę, że to jest mało dyplomatyczne zachowanie, bo cóż mogliby Niemcy powiedzieć? To problem nie najnowszych emigrantów, ale tych drugiego pokolenia, które dostrzega, że nie jest w pełni akceptowane. Są traktowani instrumentalnie. Nie są w stanie się zasymilować. Tak samo było w World Trade Center, gdzie nawet ci wykształceni nie czuli się swobodnie, a powrót do krajów islamskich nie był możliwy. To co się dzieje, to skrajny akt rozpaczy – mówiła w „Faktach po Faktach”.
Jadwiga Staniszkis skomentowała również słowa ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka, który stwierdził, że Polska byłaby w takiej samej sytuacji jak Francja i Niemcy, gdyby nie zmiana rządu. – To jest polityczne wykorzystywanie sytuacji, ale z drugiej strony Polska zdaje egzamin z bezpieczeństwa – stwierdziła socjolog w TVN 24.
Znana socjolog podkreśliła, że Polska jest w stanie wywiązać się z wcześniejszych deklaracji, danych jeszcze przez rząd Platformy Obywatelskiej, w sprawie przyjęcia uchodźców. Profesor przyznała, że nasz kraj może pozwolić sobie na rozlokowanie 7 tysięcy osób potrzebujących azylu, ponieważ nasze służby potrafią rozwiązywać organizacyjnie trudne problemy.