Minął równo rok od śmierci Jana Kulczyka. Przypominamy 5 rzeczy, które zawdzięczają mu Polacy
REKLAMA
Rocznica śmierci Jana Kulczyka

/ Fot. Mieczysław Michalak/Agencja Gazeta
Minął równo rok od śmierci Jana Kulczyka. Miliarder był nie tylko biznesmenem, który zmienił oblicze polskiej przedsiębiorczości. Polskę uważał za kraj wielkiego sukcesu, Polaków za wzór siły i odwagi. Dał się poznać także jako filantrop i mecenas aktywnie wspierający sportowców i kulturę. W wieku 65 lat pozostawił po sobie spuściznę, z której korzystamy wszyscy. Nie tylko biznesowo.
Złoto dla sportowców

/ Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta
Jan Kulczyk był inicjatorem Okrągłego Stołu Polskiego Sportu. Przez wiele lat był mecenasem polskich zawodników i, jako akcjonariusz Telekomunikacji Polskiej, Warty i Kulczyk Investments, największym sponsorem reprezentacji, który w ciągu ostatnich 4 lat przeznaczył na ten cel 30 mln zł. Wielokrotnie wspominał, że sportowców uważał za najlepszych ambasadorów kraju.
Ciekawym wydarzeniem była aukcja, w której Zofia Noceti-Klepacka wystawiła swój brązowy medal, aby pomóc chorej dziewczynce. Nagrodę wylicytowano w imieniu Kulczyka, po czym ten zwrócił go mistrzyni windsurfingu.
Po mistrzostwach w Soczi dodatkowo zrekompensował wysiłek sportowców. Przyznawane wtedy medale były rekordowe pod względem wagi, jednak w rzeczywistości medale z czystego złota ostatni raz wręczono w 1912 r. Od tamtej pory zawartość złota w „złotym medalu” cały czas spadała. W Soczi nagrody zawierały już tylko 5 proc. kruszcu. Dlatego na prośbę Kulczyka Mennica Polska przygotowała sztabki, które zrównoważyły "brakujące" 95 proc.
Ciekawym wydarzeniem była aukcja, w której Zofia Noceti-Klepacka wystawiła swój brązowy medal, aby pomóc chorej dziewczynce. Nagrodę wylicytowano w imieniu Kulczyka, po czym ten zwrócił go mistrzyni windsurfingu.
Po mistrzostwach w Soczi dodatkowo zrekompensował wysiłek sportowców. Przyznawane wtedy medale były rekordowe pod względem wagi, jednak w rzeczywistości medale z czystego złota ostatni raz wręczono w 1912 r. Od tamtej pory zawartość złota w „złotym medalu” cały czas spadała. W Soczi nagrody zawierały już tylko 5 proc. kruszcu. Dlatego na prośbę Kulczyka Mennica Polska przygotowała sztabki, które zrównoważyły "brakujące" 95 proc.
Autostrada na Zachód

/ Fot. Marcin Stepien / Agencja Gazeta
Jan Kulczyk inwestował m.in. w autostrady. Był pomysłodawcą pierwszej prywatnej autostrady w Polsce, łączącej Poznań z Warszawą. Otworzył Autostradę Wielkopolską, która, jak powtarza wiele osób, połączyła „Stryków z Lizboną”, choć sam Kulczyk podkreślał, że nie zrobiłby tego bez zmarłego Andrzeja Patalasa, byłego prezesa Autostrady Wielkopolskiej. Przez pierwsze pół roku, kierowcy mogli korzystać z drogi bezpłatnie.
Kultura i sztuka

/ Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
Przez wiele lat najbogatszy Polak szczodrze pomagał Operze Narodowej w Warszawie i dotował wydarzenia takie jak Malta Festival w Poznaniu, czy Festiwal Chopinowski. Firma, którą prowadził, była także mecenasem powstającego Muzeum Żydów Polskich. Jego budowę wstrzymano, kiedy zabrakło pieniędzy na dokończenie wystawy głównej. Jan Kulczyk przeznaczył na ten cel 20 mln zł, dzięki czemu można było otworzyć placówkę.
Klasztor na Jasnej Górze

/ Fot . Maciej Kuron / Agencja Gazeta
Jan Kulczyk prywatnie przekazywał darowizny na zespół klasztorny zakonu paulinów na Jasnej Górze. Sfinansował m.in. odnowę sklepienia zabytkowej biblioteki. Za szczególne zasługi został odznaczony Złotym Medalem Ojców Paulinów. Jako jedna z nielicznych świeckich osób, otrzymał także przywilej przebywania w zamkniętej części klasztoru i zamieszkania w celi klasztornej.
Środowisko i energia odnawialna

/ Fot. Damian Kramski/Agencja Gazeta
Miliarder zasiadał także w Radzie Dyrektorów Green Cross International, założonej przez Michaiła Gorbaczowa i działającej przy ONZ międzynarodowej organizacji ekologicznej. Jej celem było zapobiegać katastrofom ekologicznym i niesienie pomocy ich ofiarom. Już rok później został przewodniczącym Rady. Należąca do Kulczyk Holding spółka Polenergia Bałtyk III inwestowała w stworzenie najnowocześniejszej farmy wiatrowej na wodach Morza Bałtyckiego. Co ważne, Kulczyk także w tym aspekcie stawiał na polskość. W zależności od wielkości polskiego rynku morskich farm wiatrowych, od 50 proc. do 100 proc. komponentów może być produkowane w fabrykach zlokalizowanych na terenie Polski.