
Światowe Dni Młodzieży to niebywała okazja, aby podzielić się z pielgrzymami pięknem polskiej kultury. Niestety, w pamięci gości z całego świata raczej nie zapadną pierogi, gołąbki czy żurek. Za talony, które otrzymali od organizatorów, otrzymują panierowane kurczaki, frytki i kebaby.
Uczestnicy Światowych Dni Młodzieży skarżą się, że talony na jedzenie, które otrzymali w pakiecie pielgrzyma, nie spełniają ich oczekiwań. Nie dość, że odebranie posiłku wymaga spędzenia nawet kilku godzin w kolejce, to jeszcze jedzenie które otrzymują, nie ma nic wspólnego z polskością. Wielu zwraca również uwagę na to, że posiłki za kupony nie są najzdrowsze...
– Dobrze by było zjeść coś dobrego, smacznego - polskiego – mówi nam napotkana uczestniczka ŚDM z Ukrainy. – Pierogi, gołąbki żurek... – dodaje rozmarzona. Inni wspominają choćby o jabłkach i kanapkach. Niestety, większość z nich musi zadowolić się fast foodem.
