
Do niecodziennej sytuacji doszło w Krakowie, który żyje Światowymi Dniami Młodzieży. Na Rynku policjanci zatrzymali uzbrojonego brodatego mężczyznę o ciemnej karnacji. Po doprowadzeniu go na komisariat okazało się, że to szef ochrony prezydenta Panamy.
REKLAMA
Służby mają ręce pełne roboty, ale stają na wysokości zadania. Już kilkakrotnie widzieliśmy, jak funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu zatrzymują napędzanych entuzjazmem pielgrzymów, którzy próbują się przebić do Papmobile.
Ich ostatnia interwencja miała miejsce daleko od papieża Franciszka, który piątkowe przedpołudnie spędził w Auschwitz-Birkenau, ale pokazuje, że służby działają sprawnie. Na krakowskim rynku policjanci zauważyli broń u brodatego mężczyzny o ciemnej karnacji – relacjonuje Jacek Prusinowski z Radia Plus. Informację o tym zdarzeniu przekazał dziennikarzowi świadek zdarzenia.
Policja potwierdza, że taka interwencja miała miejsce. Mężczyznę obezwładniono i doprowadzono na komisariat. Tam, jak relacjonuje Radio Plus, potwierdzono jego tożsamość. To samo zrobił przedstawiciel ambasady Panamy, który przybył na komisariat. To dobrze świadczy o czujności naszych policjantów, może nieco gorzej o szefie ochrony prezydenta Panamy. Choć oficer panamskiego odpowiednika BOR pewnie miał świadomość, że sprawa szybko się wyjaśni i nie ma sensu się szarpać.
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
