
Rządowe badania na temat dyskryminacji pokazały, że Polacy największą niechęć odczuwają wobec mniejszości seksualnych. Kolejni na liście nielubianych są Romowie, Arabowie i Żydzi.
REKLAMA
O dystans społeczny, czyli niechęć wobec grup narażonych na dyskryminację, zapytała Polaków pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska - Rajewicz. Wyniki badania dowodzą, że największą niechęcią darzymy gejów, osoby transseksualne, biseksualne, chore psychicznie oraz lesbijki. Na czele klasyfikacji najbardziej nielubianych mniejszości etnicznych znaleźli się Romowie, Arabowie i Czeczeni. Co ciekawe, najmniejszą niechęcią darzymy Niemców i Rosjan oraz słuchaczy Radia Maryja.
- Nie jest tak źle z tym naszym społeczeństwem, choć w sprawie tolerancji wobec mniejszości seksualnych mamy jeszcze sporo do zrobienia. Jednak już dziś duża część postulatów środowisk LGBT znajduje uznanie w społeczeństwie, np. możliwość zasięgania informacji o zdrowiu partnera w związkach jednopłciowych - mówi cytowany przez "Gazetę Wyborczą" prof. Jarosław Górniak, kierownik Centrum Ewaluacji i Analiz Polityk Publicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Z badań wynika też, że aż 70-80 proc. badanych nie ma nic przeciwko temu, żeby Arab, Żyd, czarnoskóry, Rom, Czeczen, Niemiec czy Rosjanin zostali ich sąsiadami. Bez większych oporów przyjmujemy ich obecność w naszym sąsiedztwie. Większe opory Polacy mają wobec perspektywy małżeństwa kogoś z rodziny z przedstawicielem wyżej wymienionych mniejszości. 48 proc. ankietowanych takim małżeństwom jest niechętna. 52 proc. nie ma nic przeciwko.
- Wielu Polaków po raz pierwszy w czasie Euro ma okazję zobaczyć obcokrajowców w takiej masie. Większość nie ma okazji doświadczyć tego, że córka czy syn przyprowadza do domu kogoś innej rasy czy wyznania. Ale jestem przekonana, że Polacy nie są rasistami - przekonuje Agnieszka Kozłowska - Rajewicz.
Więcej w "Gazecie Wyborczej".
