
"To był rok w którym pan prezydent Andrzej Duda próbował się odnaleźć pomiędzy pragnieniem zachowania podmiotowości, a poczuciem że jest częścią szeroko pojętego obozu zmiany. Moim zdaniem mu się udało" – mówił dziś Michał Karnowski na antenie TVP w programie "Po przecinku”.
REKLAMA
Znalazł miejsce dla siebie w tym całym systemie władzy. Wiadomo, on nie jest liderem państwa, lider państwa nie jest nawet w kancelarii premiera, tylko gdzieś obok. Tak Michał Karnowski definiował dziś nowy ustrój władzy w Polsce. Powstrzymał się od oceny, czy zmiana ustroju która się dokonuje na naszych oczach jest dobra, czy zła, stwierdził jednak, że jak na razie jest to skuteczna forma rządów.
– Mam poczucie, że prezydent Duda znalazł dla siebie obszary aktywności. Co ciekawe, wydawało się, że polityka zagraniczna będzie trudnym elementem, a przed szczytem NATO Duda wykonał naprawdę świetną robotę. To niezły punkt startowy na następne cztery lata. Ale prezydenturę można oceniać po dwóch latach – mówił dziś Karnowski.
Zdaniem redaktora naczelnego "wSieci" prezydent Duda jest pod ciągłą presją mediów. Karnowski pozwolił sobie też na krytykę prezydenta przy okazji ustawy o kredytach frankowych. Zdaniem publicysty prezydent niepotrzebnie uległ lobby bankowemu: „Państwo, które pozwala wziąć kredyt na 300 tysięcy i po spłacie 300 tysięcy pozwala na to, że obywatel musi spłacić kolejne 300 tysięcy to jest to państwo, które zezwala na nowoczesne niewolnictwo".
żródło: TVP
żródło: TVP
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
