Polskie schroniska przepełnione są psami, nad którymi w różny sposób się znęcano.
Polskie schroniska przepełnione są psami, nad którymi w różny sposób się znęcano. Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Chory na nowotwór pies przez rok nie otrzymał opieki weterynaryjnej, mimo że na powiece miał widocznego, dużego guza. Jego pan nie chciał zabrać go na leczenie, co sąd uznał za znęcanie się nad zwierzęciem. W ramach kary Wacław J. będzie musiał odpracować 180 godzin społecznych, wpłacić 4 tysiące złotych na konto organizacji prozwierzęcej i przez 3 lata nie będzie mógł posiadać zwierząt domowych. Wyrok nie jest prawomocny.

REKLAMA

Jak można przeczytać w aktach mężczyzny, „oskarżony jest o to, że w okresie od stycznia 2014 r. do lipca 2015 r. na terenie gminy Długołęka znęcał się nad psem rasy mieszanej poprzez utrzymywanie psa w stanie rażącego zaniedbania i nieleczonej zmiany nowotworowej lewej gałki ocznej powodującej bardzo silny, nieustępujący ból”. O zdrowie Brutusa zawalczyli inspektorzy z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Wacław J. utrzymywał, że leczył swojego psa, jednak Inspektor do spraw ochrony zwierząt, prezes fundacji MATUZALKI Miron Chmielewski powiedział, że prawda była inna, a pies niewyobrażalnie cierpiał. Właściciel nie udzielił mu pomocy, a wystarczyło, że zabrałby go do weterynarza. Jak powiedział sędzia, znęcanie się nad zwierzęciem to nie tylko bicie, ale także brak odpowiedniej opieki. Brutus jest w domu tymczasowym.

Wydaje się, że Polacy wciąż nie wiedzą, jak odpowiednio opiekować się czworonogami. Media regularnie donoszą o ludziach, którzy znęcają się nad psami, które i tak pozostają wierne. Niedawno pisaliśmy o labradorze zostawionym w zielonogórskim lesie, psy często są zmuszane do żebrania i bite. Na szczęście jest wiele organizacji, fundacji i ludzi, którym los zwierząt nie jest obojętny, tak jak bohaterce naszego tekstu, twórczyni Ogólnopolskiej Bazy Psów Wykorzystywanych Do Żebrania.

źródło: TVN 24