
Sąd będzie rozstrzygał, kto ma rację w sporze – restaurator, który próbował matkę karmiącą wyprosić do toalety, czy kobieta, która tą propozycją poczuła się urażona. Wyrok będzie na swój sposób precedensowy, sąd będzie musiał określić, gdzie leży granica wolności, godności i dobrego smaku.
REKLAMA
Do zdarzenia doszło dwa lata temu. Restaurator chciał wyprosić kobietę, która próbowała nakarmić dziecko piersią w lokalu. Dziś tłumaczy, że inni goście poczuli się zniesmaczeni, dlatego zasugerował, by zrobiła to w toalecie. Kobieta założyła sprawę w sądzie argumentując, że prośba właściciela restauracji narusza jej godność osobistą.
Spór o to, po czyjej stronie jest racja toczyć się będzie nie tylko na sali sądowej. Poszliśmy z kamerą i mikrofonem zapytać warszawiaków, co sądzą o karmieniu dziecka piersią w miejscu publicznym. Czy im taki widok przeszkadza, czy nie? I co zrobić, gdy ktoś próbuje matkę z dzieckiem wygonić do toalety, by tam nakarmiła malucha.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
