
Szef niemieckiego MSW Thomas de Maizière przedstawił plan zaostrzenia przepisów imigracyjnych. Mają zapewnić poprawę bezpieczeństwa w Niemczech, gdzie w ostatnich tygodniach doszło do kilku ataków terrorystycznych dokonanych przez uchodźców.
REKLAMA
Kończy się okres tolerancyjnych Niemiec. Cudzoziemiec stanowiący potencjalne zagrożenie ma zostać deportowany z kraju tak szybko, jak to tylko będzie możliwe. To samo tyczyć się ma tych, którzy popełnią na terenie Niemiec jakieś przestępstwo.
Nie będzie też pobłażania dla tych, którzy posługują się fałszywymi dokumentami tożsamości. Planowane jest odbieranie niemieckiego obywatelstwa tym, którzy wyjeżdżają za granicę, by tam przyłączać się do którejś ze stron biorących udział w konflikcie wojennym. Osoby w jakiś sposób sprzyjające terroryzmowi będą skazywane na karę więzienia. Ma być także obniżony do 14 lat wiek osób, wobec których można podejmować śledztwa antyterrorystyczne.
Więzienia i deportacje nie będą jednak jedynym sposobem walki z terroryzmem. Rząd chce, by uchodźcom państwo zapewniło lepszą pomoc socjalną. Chciałby także, żeby szkolono więcej ludzi, którzy będą później pomagać ludziom, którzy przeszli traumę wojny w swojej ojczyźnie. Wszystko po co, żeby możliwie szybko i w pełni asymilować uchodźców i nie dopuścić do sytuacji jaka jest we Francji, gdzie całe pokolenia uchodźców z północnej afryki od lat żyją w zamkniętych społecznościach.
źródło: "Spiegel"
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
