Rząd chce wspierać sektor gier, który przecież radzi sobie świetnie, czego najlepszym przykładem jest saga "Wiedźmina".
Rząd chce wspierać sektor gier, który przecież radzi sobie świetnie, czego najlepszym przykładem jest saga "Wiedźmina". Fot. facebook.com/PLthewitcher

Polscy producenci gier wideo doskonale radzą sobie na rynku, choć oczywiście nie mogą się równać z gigantami branży. Ale doskonale idzie im wśród średniaków. Dlatego zupełną stratą pieniędzy, i to naszych, z podatków, wydaje się być pomysł stworzenia ARP Games. To państwowa firma, która ma wspierać sektor gier wideo.

REKLAMA

Rząd działa tak: jest sobie sektor, który dobrze działa, więc politycy zaczynają przy nim grzebać. A kiedy już wszystko zepsują, mówią, że potrzebują jeszcze więcej pieniędzy z podatków, by wesprzeć walczącą z problemami gałąź gospodarki.

Oby tak nie było z sektorem gier wideo. W Polsce ma się on świetnie. I to nie tylko dzięki CD Projekt RED, która produkuje "Wiedźmina". Prawdziwym hitem była gra "Dead Island" od Techlandu. CI Games sprzedało ponad 5 milinów egzemplarzy gry "Sniper". I tak dalej, i tak dalej.

Dlatego rząd Prawa i Sprawiedliwości, a dokładnie podległa wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu Agencja Rozwoju Przemysłu spróbuje uszczęśliwić na siłę sektor producentów gier. A wszystko za pomocą powołanej właśnie spółki ARP Games.

ARP Games będzie rekrutowało młode talenty, pomagając twórczo rozwinąć ich pomysły. Dziesięć zwycięskich drużyn weźmie udział w trzymiesięcznym szkoleniu biznesowym i specjalistycznym: nauczy się m.in. prowadzenia działalności gospodarczej, otrzyma pomoc w dopracowaniu i tłumaczeniu gry. (...)Nowo powstała spółka, oprócz działalności związanej ze wsparciem finansowym i dydaktyką, będzie koncentrowała się na m.in. na działalności produkcyjnej w zakresie gier, tworzeniu oprogramowania i popularyzacji sektora przez wydawanie prasy specjalistycznej. Czytaj więcej

Szczególnie to ostatnie pozwoli wreszcie naszym przedsiębiorcom rozwinąć skrzydła. A nawet jeśli nie, to wiemy, komu będzie się żyło lepiej, dzięki ARP Games: prezesom, dyrektorom i wszystkim innym pracownikom tej spółki. Za nasze, a jak!

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl