Zdaniem posła Wojciecha Kossakowskiego Rosjanie zagłuszają sygnał GSM we wschodnich rejonach Polski.
Zdaniem posła Wojciecha Kossakowskiego Rosjanie zagłuszają sygnał GSM we wschodnich rejonach Polski. Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta

Każdy, komu zdarzyło się wyjechać na wakacje na Podlasie czy Mazury wie, że często jest problem ze złapaniem zasięgu w telefonie. Myśleliście, że winne tego stanu rzeczy są rzadko stojące anteny? Nic z tych rzeczy. Poseł PiS znalazł inne wyjaśnienie: za wszystkim stoją Rosjanie.

REKLAMA

Brak możliwości dodzwonienia się przy użyciu telefonu komórkowego to zdaniem posła Wojciecha Kossakowskiego efekt działań wojska rosyjskiego i służb specjalnych Białorusi. Emitują tak silny sygnał, że zakłócają pracę operatorów w Polsce. Nie jest to jednak zdaniem posła przypadek. Jak informuje "Gazeta Polska Codziennie”, Kossakowski twierdzi, że jest to celowe działanie ze strony naszych sąsiadów.

Za nic ma tłumaczenia internautów. Twierdzą między innymi, że wobec słabego zaludnienia tych terenów operatorom nie opłaca się ustawiać zbyt gęsto masztów antenowych, a co za tym idzie, moc sygnału jest słaba i rzeczywiście zdarzają się problemy z zasięgiem. Zwracają też uwagę na to, że jakimś cudem nie udało się Rosjanom zagłuszyć sygnału Radia Maryja.

Poseł zapowiada na łamach gazety, że tak nie może być i argumentuje, że trzeba zająć się tą sprawą. Jego zdaniem zakłócanie sygnału przez Rosjan i Białorusinów negatywnie odbija się na zdrowiu i bezpieczeństwie Polaków, którzy nie mają jak wezwać karetki do chorego.

źródło: niezalezna.pl