
Papież Franciszek kolejny raz udowadnia, że jest wyjątkowy. Już około setki bezdomnych było gośćmi papieża w Passo Oscuro, gdzie mogli pływać w basenie i opalać się.
REKLAMA
Każda taka wycieczka kończy się w pizzerii, gdzie bezdomni mogą zjeść normalny posiłek. Takimi działaniami nie uda się Franciszkowi naprawić świata, ale przynajmniej przywraca godność tym ludziom, którzy zostali tak ciężko doświadczeni przez los.
Problemy z bezdomnymi mają właściwie wszystkie większe miasta w Europie, także w Polsce. Może czas, żeby polscy hierarchowie wzięli przykład z papieża Franciszka i osobiście zajęli się biednymi ludźmi? Jak widać, nie wystarczy z ambony prosić o datki, Franciszek pokazuje, że miarą człowieczeństwa jest osobisty kontakt z bezdomnymi.
źródło: standard.co.uk
źródło: standard.co.uk
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
