Shaunae Miller z Bahamów dosłownie zanurkowała po złoto w finale biegu na 400 metrów.
Shaunae Miller z Bahamów dosłownie zanurkowała po złoto w finale biegu na 400 metrów. Fot. Zrzut ekranu z twitter.com/DylansFreshTake

Biegaczka z Bahamów Shaunae Miller wygrała bieg na 400 metrów. Ale styl, w jakim to zrobiła na długo pozostanie w pamięci kibiców. Bo sprinterka wygrała wyścig rzutem na taśmę. A właściwie rzutem na tartan.

REKLAMA
Sprinterski bieg na 400 metrów podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro przejdzie do historii. I to wcale nie dlatego, że pobito podczas niego rekord świata czy rekord olimpijski. Bo bardziej niż ona zapadnie w pamięć wyczyn Shaunae Miller.
Tuż przed metą reprezentantka Bahamów o włos przegrywała z Amerykanką Allyson Felix. Ale na kilka kroków przed metą zanurkowała, by szybciej przeciąć linię. To normalna praktyka sprinterów.

Jednak Miller nie tylko schyliła głowę, ale po prosu rzuciła się na tartan. Jak mówiła później to był odruch, a nie przemyślana strategia. – Mam kilka zadrapań i obtarć – dodała świeżo upieczona mistrzyni olimpijska. Ciekawe, czy w przyszłości więcej sportowców weźmie z niej przykład.