
W latach 1919-1920, kiedy ważyły się losy młodej polskiej państwowości, nie byliśmy sami. W walce z bolszewikami wspierali nas sojusznicy, choć dziś rzadko się o tej pomocy wspomina. Z inicjatywą ich upamiętnienia wyszli właśnie posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
Pomysł parlamentarzystów zakłada budowę w Warszawie pomnika Wschodnich Sojuszników Polski w Wojnie 1920 roku - informuje serwis rp.pl. Monument miałby stanąć... na cokole usuniętego z Placu Wileńskiego tzw. pomnika Czterech Śpiących, który budził ostatnimi czasy spore kontrowersje. Jak przekonują posłowie, zamiast honorować rzekome braterstwo polsko-sowieckie, a w rzeczywistości przypominać zniewolenie kraju po 1945 roku, warto uczcić tych cudzoziemców, którzy pomogli nam obronić niepodległość.
Za miesiąc - w symboliczną dla Polaków datę 17 września - na ręce prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz zostanie przesłana oficjalna petycja w tej sprawie. Jakich sojuszników mieli na myśli posłowie PiS?
List posłów PiS do prezydent Warszawy
W apelu padają dwa nazwiska - ukraińskiego atamana Semena Petlury oraz gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza, w czasie wojny polsko-bolszewickiej stojącego na czele ochotniczej armii białoruskiej, walczącego w obronie Polski także w 1939 roku.

SEMEN PETLURA
Pierwszy z wymienionych, Petlura, wiązał z konfliktem z bolszewikami spore nadzieje. Sprzymierzył się Józefem Piłsudskim, zwolennikiem tzw. idei federacyjnej, zakładającej powstanie m.in. niepodległej Ukrainy, mającej być przeciwwagą dla bolszewickiej Rosji.
W tym momencie, w kwietniu 1920 roku, istniały trzy ośrodki władzy na ziemiach ukraińskich: utworzona przez bolszewików Ukraińska Socjalistyczna Republika Rad, Zachodnio-Ukraińska Republika Ludowa (ZURL), rywalizująca wcześniej z państwem polskim m.in. o Lwów, a także Ukraińska Republika Ludowa (URL), reprezentowana przez Petlurę. Choć początkowo nie godził się z Piłsudskim, obaj doszli do porozumienia w obliczu wspólnego zagrożenia ze wschodu.
Polacy zezwolili na tworzenie u swego boku ukraińskiej armii. W kwietniu 1920 roku sojusznicy wyruszyli na wschód, z zamiarem opanowania Kijowa. Bolszewicy nie stawiali większego oporu i Polacy razem z oddziałami Petlury rychło defilowali na ulicach miasta. Wielka bolszewicka kontrofensywa zmusiła jednak Piłsudskiego do wycofania swych wojsk.

Późniejsze polskie zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej i odparcie sił nieprzyjaciela zagrażających stolicy, całkowicie zmieniły bieg wydarzeń. Mimo zwycięstwa, w wyniku podpisanego w Rydze traktatu rozejmowego federacyjne plany Piłsudskiego, a tym samym idea wolnej Ukrainy, nie doczekały się realizacji. Armia Petlury została internowana, a sam przywódca (prezydent URL) schronił się w Polsce. Tam też zginął w zamachu w 1926 roku, dokonanym najprawdopodobniej z sowieckiej inspiracji.
W 96. rocznicę Bitwy Warszawskiej polskie władze nie zapomniały o ukraińskim sojuszniku - pod pomnikiem żołnierzy URL na Cmentarzu Prawosławnym na warszawskiej Woli, złożono kwiaty. Uczczono też jednego z oficerów Petlury - gen. Marka Bezruczko, Ukraińca, który bronił Zamościa przed bolszewikami, walczył też w wielkiej bitwie konnej pod Komarowem.

STANISŁAW BUŁAK-BAŁACHOWICZ
W wojnie polsko-bolszewickiej po naszej stronie walczyli nie tylko Ukraińcy popierający Petlurę, ale także oddziały rosyjskie, kozackie oraz białoruskie. Dowodził nimi wspomniany wcześniej gen. Bułak-Bałachowicz. Początkowo rywalizował zbrojnie w szeregach "białych" w rosyjskiej wojnie domowej; tam też dosłużył się tak wysokiego stopnia wojskowego. Jako zadeklarowany wróg bolszewizmu znalazł schronienie na ziemiach polskich. W marcu 1920 roku, mając pod rozkazami ok. 800 ludzi pod bronią, stał się oficjalnie sojusznikiem Piłsudskiego. Otrzymał polskie obywatelstwo i wkrótce wyruszył na front.

Gen. Bułak-Bałachowicz
Oddział Bułaka-Bałachowicza brał udział w kontrofensywie znad Wieprza oraz walczył na Polesiu, wsławiając się m.in. zdobyciem Pińska. Z biegiem czasu liczebność jego sił rozrosła się do ok. 1800 ludzi, w tym także bolszewickich jeńców i dezerterów. W szeregach ochotniczej armii trudno było jednak utrzymać dyscyplinę, a polskie meldunki z tego okresu wspominają o niesubordynacji, pijaństwie i rabunkach podwładnych generała. Oskarżano ich też o zbrodnie na Żydach.

Bułak-Bałachowicz miał ambicję utworzenia niepodległej Białorusi, jesienią 1920 roku ogłosił nawet powstanie republiki. Został jednak zmuszony przez wroga do odwrotu z zajętych ziem, po czym żołnierzy generała internowano w Polsce.
We wrześniu 1939 roku Bułak-Bałachowicz ponownie chwycił za broń. Dowodząc ochotniczym oddziałem wziął udział w obronie Warszawy. Rok później podzielił los Petlury - został skrytobójczo zabity przez Gestapo w Warszawie.
Napisz do autora: waldemar.kowalski@natemat.pl
