
Grzegorz Ksepko, prawnik i polityk PiS, od niedawna wiceprezes koncernu Energa, marzył o festiwalu. Chciał uczcić nim 96. rocznicę Bitwy Warszawskiej i namówić do tego samego tłumy gdańszczan. Ostatecznie przy pierwszym występie bawiło się ok. 150 osób.
REKLAMA
Pieniądze państwowych spółek, promocja w TVP i prawicowych mediach, ani nawet wartości wyznawane przez wykonawców nie pomogły Energii Wolności. 15 sierpnia odbyła się 1. edycja wydarzenia pod takim właśnie tytułem i okazała się klapą.
"Przez kilkadziesiąt ostatnich lat patriotyzm był postawą naganną. Teraz, dzięki Bogu, już będzie inaczej. Eksplozja patriotyzmu młodych jest rzeczą wspaniałą. I chcemy ten trend mocno wesprzeć, pokazać, że można być dumnym z polskości, że nie jest to "nienormalność", że należy świętować zwycięstwa, a nie tylko honorowe porażki" – tłumaczył Ksepko w komunikacie wysłanym mediom. Wysłanym na zaledwie 6 dni przed imprezą. Odpowiednią promocję miały zapewnić telewizja publiczna, a także m.in. "Gazeta Polska", portal Niezależna i tygodnik "Do Rzeczy".
Jak podaje trójmiejska "Wyborcza", pieniądze wydano na limitowaną edycję darmowego energetyka czy wymyślną animację komputerową o Bitwie Warszawskiej w 2920 roku. Redakcja opisuje, że za głównego bohatera robił w niej żołnierz walczący z atakującymi Ziemię robotami. Uwagę przyciągać miały jeszcze punkty gastronomiczne czy stoisko "Frondy". Clou programu były jednak występy zaproszonych zespołów i wokalistów, m.in. Arki Noego i Złe Psy, którego członkiem na moment stał się nie kto inny jak Ksepko. Wszystko transmitowała Telewizja Polska, wejścia live robiła zaś TVP 3 Gdańsk.
Wiceprezes Energi mimo niskiej frekwencji myśli już o kolejnej edycji festiwalu, na którą chce zaprosić gwiazdę światowego formatu. Swoje stanowisko piastuje od lutego tego roku. Jest prawnikiem specjalizującym się w prawie karnym, doradztwie korporacyjnym, postępowaniach sądowych i arbitrażowych. Był pełnomocnikiem Marty Kaczyńskiej w sprawie ujawnienia raportu ABW dotyczącego incydentu w Gruzji w 2008 r. Córka prezydenta uważała, że go inwigilowano. W przeszłości Ksepko grał w trashmetalowych zespołach reklamowanych na plakatach czaszką rogatego kozła.
źródło: wyborcza.pl
