
Mecz z Chorwacją obfitował w dramatyczne zwroty akcji, ale ostatecznie udało się naszym piłkarzom ręcznym awansować do półfinału igrzysk olimpijskich w Rio. To pierwszy tak wielki sukces naszych szczypiornistów na tej imprezie od 40 lat.
REKLAMA
To, co nie udało się polskim siatkarzom, wywalczyli polscy piłkarze ręczni. Pokonali reprezentację Chorwacji 30:27, grają dalej i są o krok od medalu olimpijskiego. Nie był to jednak spacer, nasi szczypiorniści musieli się ciężko namęczyć, a kibiców trzymali w napięciu niemal do samego końca.
Na początku mecz był bardzo wyrównany i do stanu 9:9 obie drużyny szły łeb w łeb. Później Chorwaci zdobyli przewagę. Nasi piłkarze nie tylko szybko odrobili straty, ale wyszli na prowadzenie. Do przerwy wygrywaliśmy 18:14 i można było sądzić, że mecz jest już ustawiony.
Nic bardziej mylnego. Choć po przerwie nasi piłkarze jeszcze powiększyli przewagę i w pewnym momencie była wygrywali aż 6 bramkami różnicy, Chorwaci nie załamali się i grali swoje. A nasi stanęli. Pod koniec meczu był remis 26:26. Wtedy jeden z zawodników Chorwacji dostał czerwoną kartkę za uderzenie Karola Bieleckiego w twarz i do końca meczu graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Nasi piłkarze wykorzystali to, zdobyli kilka bramek i ostatecznie, po raz pierwszy od 40 lat, awansowaliśmy do półfinału turnieju olimpijskiego.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
