Kiedy nie bawią się w zderzanie hadronów, składają ofiary z ludzi.
Kiedy nie bawią się w zderzanie hadronów, składają ofiary z ludzi. fot. Screen z nagrania

Do sieci trafiło nagranie, na którym grupa ludzi w kapturach odprawia tajemniczy, okultystyczny rytuał, oraz składa w ofierze kobietę. To może wzbudziłoby tylko umiarkowane wrażenie, gdyby nie miejsce, w którym do tego doszło. Wszystko odbyło się w kampusie CERN w Genewie.

REKLAMA
„Human sacrifice ceremony at Geneva's CERN laboratory”. Nigdy nie spodziewałem się, że przeczytam wszystkie te słowa w jednym zdaniu. A jednak, tak jest podpisany filmik i wszystko wskazuje na to, że jest autentyczny. Sprawą zajęły się już władze Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych.
O co chodzi? Na nagraniu widać zakapturzonych ludzi, którzy na terenie kampusu odbywają coś w rodzaju okultystycznego rytuału, który kończy wbicie noża w kobietę. Przypomina to raczej amatorski horror w rodzaju „Blair Witch Project” niż nagrania z terrorystycznych egzekucji. Pytanie dlaczego doszło do tego w CERN.
Władze instytucji prowadzą w tej sprawie dochodzenie. Podkreślają, że nie wydawały zezwoleń ani na te dziwne praktyki religijne, ani na realizowanie w tym miejscu jakiegokolwiek nagrania. To jednak rzuca cień na zasady bezpieczeństwa w placówce.
Czemu ktoś miałby składać ofiary w tym miejscu? Jeśli czytaliście „Amerykańskich bogów” Neila Gaimana pewnie pamiętacie, że jednym z bóstw powstałych dzięki masowej jaźni była personifikacja internetu. CERN powszechnie uważa się za twórcę globalnej sieci. Może to po prostu grupa informatyków próbowała przebłagać Internet, aby było mniej lagów na łączach?

Napisz do autora: mateusz.albin@natemat.pl