
Platforma Obywatelska składa wniosek do prokuratury w sprawie posła Jarosława Kaczyńskiego. W zawiadomieniu o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa dowodzi, jakoby Jarosław Kaczyński miał wpływać na decyzję niezależnej Rady Mediów Narodowych.
REKLAMA
Rada Mediów Narodowych chciała odwołać Kurskiego z funkcji prezesa TVP. I pewnie by to zrobiła, gdyby nie to, że Jarosław Kaczyński zabronił wykonywać jakichkolwiek ruchów w tym kierunku do 15 października, kiedy to ma zostać rozstrzygnięty konkurs na nowego prezesa. Tak przynajmniej twierdził jeden z cytowanych przez „Rzeczpospolitą” polityków PiS.
I właśnie ten cytat stał się podstawą do twierdzenia przez posłów Platformy Obywatelskiej, że Jarosław Kaczyński wpływał na niezależną radę. Posłowie PiS odrzucają zarzuty i mówią, że sytuacja jest absurdalna, a pozew nic nie warty. Z kolei Krzysztof Brejza z PO przekonuje, że wniosek jest ważny, bo prokuratura powinna zebrać materiał dowodowy, bo nie chodzi tu już o polityczne wpływanie na posłów czy rząd, ale o naciski na organ, który zgodnie z ustawą powinien być niezależny. Jeśli prokuratura będzie bezczynna, posłowie PO rozważają złożenie tzw. subsydiarnego katu oskarżenia – wyjaśnia poseł Brejza.
To nie pierwszy w ostatnich dniach donos do prokuratury na Jarosława Kaczyńskiego. Nowoczesna złożyła wniosek w związku z twierdzeniem, że prezes PiS wpływał na premier Beatę Szydło, sugerując jej, by nie publikowała wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
źródło: fakt.pl
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
