Pracownicy łebskiej restauracji rozpakowują przesyłkę. A tam skradziony stolik... "Czary&Mary" komentuje na swoim profilu, że opada szczęka z wrażenia.
Pracownicy łebskiej restauracji rozpakowują przesyłkę. A tam skradziony stolik... "Czary&Mary" komentuje na swoim profilu, że opada szczęka z wrażenia. Fot. screen/facebook.com/CZARYMARYLEBA/

Parę, która w Łebie kradnie stolik nagrały kamery restauracji. Jej pracownicy umieścili filmik w internecie z ośmieszającym wpisem. Złodzieje szybko stali się gwiazdami internetu. A teraz... stolik wrócił do restauracji. Został wysłany pocztą. Restauracja znów odpowiada z klasą!

REKLAMA

"Zaskoczeni? My bardzo! Stolik i krzesełko już na swoim miejscu. Dziękujemy wszystkim dobrym ludziom, którzy tak pozytywnie zareagowali na nasz filmik. Odzew niesamowity, ale i efekt niesamowity! To jest ogromnie budujące, bo widać że duch w narodzie jeszcze nie umarł" – pracownicy "Czary & Mary" w Łebie piszą na profilu restauracji.

Para zawinęła stolik sprzed lokalu nocą na początku sierpnia. Miał być dowodem miłości... Jak to w romantycznej telenoweli bywa, wszystko nagrała restauracyjna kamera. Pracownicy postanowili umieści nagranie w sieci i napisali: - "Wasza miłość poruszyła całą załogę C&M i naszych gości. Winszujemy. Mamy nadzieję, że nasz stolik ubogacił wasz wieczór."

Stolik trafił do restauracji w poniedziałek. Został nadesłany z łódzkiego. Nawet pracownicy restauracji byli zaskoczeni.

Podzieli się wieścią w sieci: – "To jest ogromnie budujące, bo widać że duch w narodzie jeszcze nie umarł. Mamy nadzieję, dla wszystkich była to lekcja dobrego smaku, uczciwości i pokory. Taki obraz Polaków zdecydowanie pasuje nam bardziej niż ten z filmu z monitoringu - mimo swoich ułomności i przywar to jednak "dobre ludzie", amen!"

Nam też taki obraz Polaków bardziej pasuje. A "Czary & Mary" z klasą dodaje: – "Państwa, którzy skruszeni w duchu odesłali nasze mebelki aż z centralnej Polski ;) Z łódzkiego w prawdzie daleko, ale mimo wszystko zapraszamy na pojednawczą pizze/burgera".