
Włoska Agencja Ochrony Cywilnej poinformowała, że kataklizm zabił co najmniej 247 osób. Akcja ratunkowa trwa. Najbardziej zniszczone są miejscowości Accumoli, Amatrice, Posta, Arquata del Tronto i Pescara del Tronto. Co chwila z Włoch docierają dramatyczne, ludzkie historie. Spod gruzów, po 17 godzinach, wyciągnięto 10-letnią dziewczynkę.
REKLAMA
Włosi w rozmowie z dziennikarzami nie kryją łez. Wielu czeka na wieści o bliskich. Z materiałów telewizyjnych dowiadujemy się m.in. o rodzinie - symbolu tragedii. Dwoje dorosłych i dwoje dzieci nie przeżyli trzęsienia. Trójka - rodzice i 8-letni syn - zginęła natychmiast, drugi, kilkumiesięczny chłopiec zmarł w karetce.
Ratownicy pracują bez przerwy. Po 17 godzinach od pierwszego wstrząsu, w mieście Pescara del Tronto, udało im się uratować 10-latkę.
Liczba ofiar stale rośnie. Jeszcze wczoraj mówiono o 120-150. Od kilku godzin mowa co najmniej o 247. Trzęsienie ziemi o sile 6,2 stopnia w skali Richtera nastąpiło W środę o godz. 3:36. W odległości 80 km na południowy wschód od Perugii, na głębokości 10 metrów zlokalizowano ognisko wstrząsów. Najbardziej odczuli je mieszkańcy trzech regionów: Umbria, Lacjum i Marche.
źródło: tvn24.pl
