Kierowca zakopał terenówkę na plaży w Sobieszewie. "Nie miał parawanu to w inny sposób zajął sobie miejscówkę"
Kierowca zakopał terenówkę na plaży w Sobieszewie. "Nie miał parawanu to w inny sposób zajął sobie miejscówkę" Fot. Trójmiasto.pl

Na polskich plażach dziwi coraz mniej zachowań. Ale bez wątpienia zaskoczeni musieli być urlopowicze, którzy rano, tuż po wejściu na plażę, ujrzeli zakopanego Jeepa. Internauci żartują, że widocznie chciał sobie w ten sposób zająć miejsce...

REKLAMA
O zdarzeniu poinformował czytelnik serwisu Trojmiasto.pl. Właściciel samochodu zarejestrowanego w powiecie aleksandrowskim (woj. kujawsko - pomorskie) dokonał tego wyczynu w nocy z soboty na niedzielę. Brak umiejętności, napędu na cztery koła, a może opon dostosowanych do jazdy po takim terenie - internauci rozpisują się na temat możliwych przyczyn zakopania - bądź co bądź - terenowego auta.
Bez wątpienia przyczyna była jedna - brak rozsądku. To zaś może kosztować pełnego fantazji kierowcę nawet 500 zł, bo właśnie taka kara grozi jeżdżącym po plaży. Terenówka została usunięta z plaży za pomocą poczciwego ciągnika marki Ursus.
źródło: Trojmiasto.pl