Gronkiewicz-Waltz chciała wytłumaczyć się z reprywatyzacji. Ale tłum krzykaczy skutecznie ją zagłuszał

Na sesji Rady Warszawy publiczność obrzuciła Hannę Gronkiewicz-Waltz piłeczkami.
Na sesji Rady Warszawy publiczność obrzuciła Hannę Gronkiewicz-Waltz piłeczkami. Fot. twitter.com/SasinJacek
Hanna Gronkiewicz-Waltz zwołała specjalną sesję Rady Miasta, by wytłumaczyć się z zarzutów związanych z reprywatyzacją. Jednak zorganizowane grupy polityczne skutecznie zakłócały przemówienie. Po jego zakończeniu prezydent Warszawy została obrzucona piłeczkami.


Fakty mocno obciążają Hannę Gronkiewicz-Waltz i jej współpracowników. Dlatego tym bardziej należało dać prezydent Warszawy wytłumaczyć się z zarzutów o nieprawidłowości wokół reprywatyzacji. Ale zorganizowane grupy polityczne zakłócały przemówienie Gronkiewicz-Waltz.

Część mieszkańców Warszawy nie zmieściło się na sali. W czasie jednej z przerw doszło do przepychanek ze strażą miejska. Warszawiacy dostali się siłą na salę obrad.
Na pierwszy plan wysuwali się współpracownicy Piotra Ikonowicza, stowarzyszenie Miasto Jest Nasze (które znacznie lepiej wypada w merytorycznej pracy, niż w pyskówkach) a także działacze partii Razem. To nie tylko utrudniało Gronkiewicz-Waltz mówienie, ale też odbiorcom zrozumienie tłumaczeń.

Tymczasem pierwsza część przemówienia była poświęcona zrzucaniu odpowiedzialności na innych. Prezydent Warszawy mówiła, że przez lata nie udało się wdrożyć ustawy reprywatyzacyjnej. Nie dodała, że nie zrobiła tego także Platforma Obywatelska, która rządziła przez 8 lat. Później przekonywała, że miasto dba o lokatorów.
W czasie wystąpienia padały okrzyki: "nie żartuj"; "do dymisji"; "jesteś winna"; "prokuratura".

Po zakończeniu przemówienia grupa działaczy obrzuciła Hannę Gronkiewicz-Waltz piłeczkami z nazwami ulic. Nie ma wątpliwości, że po tej sesji krytyczne wobec władz Warszawy media, a przede wszystkim opozycyjne partie, ogłoszą porażkę Hanny Gronkiewicz-Waltz i wezwą do dymisji. I nie będzie się liczyło to, co kto mówił, ale kto głośniej krzyczał.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Takiej inwestycji Zakopane nie widziało. Ksiądz buduje "galerię handlową" przy kościele i Krupówkach
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Uczeń jak mistrz. Oto poseł, który zastąpił Piotrowicza i kroczy jego ścieżką
Reserved 0 0Reserved pokazuje inną twarz lat 80. Wieczorowa kolekcja bierze z nich to, co najlepsze
Cinergia 0 0Reżyser “Pokoju” i aktor z “Matriksa” przyjadą do Łodzi. Rusza festiwal Cinergia
Skoda Polska 0 0Nowe auto nie musi być kupione za gotówkę. Można je mieć jak telefon na abonament
T-mobile 0 0Zachwyciła go postać epizodyczna. Raczek o kultowym już filmie
0 0Michalkiewicz ujawnił dane ofiary księdza. Pytamy, czy mu nie wstyd
0 0Robią coś, czego bał się rząd PiS. Czesi wprowadzają podatek, który tak drażni Amerykanów
0 0Edycja genów to rynek wart miliardy. Opiera się na metodzie podejrzanej u bakterii
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Psy zagryzły kobietę w ciąży. Umarła w lesie, w którym trwało polowanie
0 0Dulkiewicz o kandydaturze Jaśkowiaka. Wymowna reakcja prezydent Gdańska
0 0Z domowym budżetem to by nie przeszło. Rząd zachowuje się jak nieodpowiedzialna gospodyni

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"