"Same Suki" dały występ i się zaczęło. Pornofolk kłuje niektórych Polaków i w oczy, i w uszy

Dziewczyny z zespołu "Same Suki" wykonują muzykę nazwaną pornofolkiem.
Dziewczyny z zespołu "Same Suki" wykonują muzykę nazwaną pornofolkiem. fot. oficjalna strona Same Suki
Czy folk może gorszyć? Najwyraźniej tak. Zespół "Same Suki" to rewolucyjna, kobieca formacja reprezentująca nurt nazwany przez słuchaczy "pornofolkiem". Ich niedzielny występ w Częstochowie podzielił publiczność i zbulwersował lokalnego polityka PiS. Niektórzy już nazywają dziewczyny polską wersją słynnej rosyjskiej grupy "Pussy Riot".

– Jeżeli słowo "sraczka" użyte w tekście zespołu muzycznego kogoś obraża, to gratuluję wrażliwości – zżyma się Tadeusz Piersiak, dyrektor Ośrodka Kultury Gaude Mater w Częstochowie. – Ciekawie, czy jest taki oburzony, kiedy w kinie, po ciemku, śmieje się z co chwila lecących z ekranu "k...."


O co cała awantura? W Częstochowie, w ramach Europejskich Dni Kultury Ludowej, wystąpił zespół "Same Suki". Dziewczyny śpiewają teksty, które w większości oparte są na ludowym przekazie. Kilka ze swoich najbardziej znanych utworów wykonały na częstochowskiej scenie.

Rzeczywiście, w piosenkach można usłyszeć zwrotki jak: "Ja, niewierna suka, swego stada szukam. Bóg mi to wybaczy, Kościół nic nie znaczy" lub "A gdzie wam się ukochany zapodział? A się w tańcu z rudą Kaśką zapomniał. Zapędził się w kolorowe spódnice, pieści babom nagie uda i cyce".


Teksty dziewczyn nie spodobały się m.in byłemu radnemu PiS, Markowi Domagale. Polityk dał upust swoim emocjom na Facebooku: "To nie jakiś żart to występ pań które same o sobie tak mówią i taką nazwę sobie nadały. Ok. mają prawo tylko ... Dlaczego zmuszono mnie i setki czekających na występ chluby miasta do słuchania i oglądania czegoś na co nie mieliśmy ochoty? ... Organizatorom "gratuluję". Czego? jak nawet największe święto można ... obsrać."(pisownia oryginalna)

– Nie zauważyłyśmy, żeby ktoś wyszedł z koncertu, albo był jakiś wyjątkowo zniesmaczony – broni się jedna z członkiń grająca w zespole na suce biłgorajskiej, instrumencie, który z wyglądu przypomina skrzypce. – Nasze teksty mają skłonić do dialogu, nie używamy wulgaryzmów tylko dla samej prowokacji. Skąd się wzięła nazwa pornofolk? Wymyślił ją jeden z słuchaczy i nam się spodobała!

Afera ma dalszy ciąg. Do częstochowskiego Gaude Mater wpłynęło bowiem pismo od Rafała Paradowskiego, który poprosił o wyjaśnienia, ile kosztował miasto ten koncert i dlaczego zaproszono akurat "Same Suki". Podobne pismo wpłynęło do Urzędu Miasta Częstochowy.

– Nie mam pojęcia kim jest ten miły pan, ale rzeczywiście dzwonił do mnie z prośbą o wyjaśnienie sprawy. Wyjaśniam więc, że według mnie zespół reprezentuje najwyższy poziom artystyczny – mówi Tadeusz Piersiak. – Dziewczyny opisują dawne obyczaje polskiej wsi – proste, chłopskie życie. A przecież, i "szło się z babą za stodołę", i "księdzu dawało się na tacę". Osobiście jestem wielkim fanem folku. Mam nadzieję, że "Same Suki"zagrają jeszcze w Częstochowie – dodaje.

Czy dziewczynom potrzebne jest takie zamieszanie? – Nie chcemy być nazywane polską wersją "Pussy Riot", bo u podstaw naszej muzyki nie ma buntu, a jedynie chęć artystycznego przekazu. Co do tradycyjnej przyśpiewki o "kochaniu i sraniu", którą zwykle otwieramy koncert – niosła się echem pod Tatrami już dobre kilkadziesiąt lat temu i z żalem musimy stwierdzić, że nie my napisałyśmy słowa – wyjaśniają dziewczyny na swoim oficjalnym profilu.

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...