W Warszawie uliczne biegi gromadzą tłumy.
W Warszawie uliczne biegi gromadzą tłumy. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Poznań rocznicę odzyskania niepodległości uczci na sportowo. Aż do przesady... Wśród imprez zaplanowanych 11 listopada są bowiem dwa, bliźniaczo do siebie podobne biegi uliczne.

REKLAMA
Święto Niepodległości, sportowe emocje i... ulice zamknięte przez pół dnia. Tego mieszkańcy Poznania spodziewają się 11 listopada. Powód? Niezależnie od siebie organizowane są dwa wielkie biegi!
„1. Bieg Niepodległości” i „1. Poznański Bieg Niepodległości i Marsz Nordic Walking” to dwa z wydarzeń zaplanowanych na Święto Niepodległości. Pierwsze wydarzenie organizuje Akademia Młodych Olimpijczyków, a patronuje mu między innymi wojewoda i poznański arcybiskup. Drugie wydarzenie, organizowane przez Sportlife i Fundację Universitatis Posnaniensis, odbędzie się o innej porze, ale zawodnicy również pobiegną na tym samym dystansie, a trasa… miejscami będzie pokrywać się z konkurencyjną.
– Wydawało mi się, że jako środowisko przekroczyliśmy Rubikon gdy w Warszawie pojawił się drugi maraton. Widzę, że jednak nie. Że w Polsce naprawdę każdy musi mieć coś swojego, niepowtarzalnego, tylko jego i żeby nikomu nie było nic do tego. Jeśli faktycznie 11 listopada w Poznaniu zaplanowano dwa biegi z okazji Święta Niepodległości, w dodatku oba na takim samym dystansie, to z pełną odpowiedzialnością mówię: ludzie, opamiętajcie się – zaapelował na Facebooku Marek Tronina, dyrektor fundacji „Maraton Warszawski”.
Oba biegi odbędą się w odstępie zaledwie trzech godzin. W praktyce oznacza to zablokowanie ważnych ulic na cały dzień. – Naprawdę biegacze nie są jedynymi uczestnikami życia w miastach, a biegów nie organizuje się po to, żeby się lepiej poczuć i postawić na swoim. Odrobinę umiaru i szacunku dla niebiegających – stwierdził Tronina.
W komentarzach internautów na poznańskich stronach dominują raczej wyrazy wzburzenia. „Pora powołać jakieś stowarzyszenie "wolny Poznań" na rzecz walki z terrorem i nachalnością imprez masowych, które paraliżują miasto” - zaproponował jeden z komentujących.
źródło: ePoznan.pl