
Wpadka, jakich wiele w mediach. Czasem działających niezbyt starannie, zwykle pod presją czasu - w rezultacie, często nie do końca profesjonalnie. Tym razem poważną wpadkę zaliczyła telewizja TVN24, która źle podpisała osobę wypowiadającą się na antenie. Prawicowe media od razu podchwyciły temat i przedstawiły sprawę jako próbę manipulacji.
REKLAMA
Gołym okiem widać, że ktoś w TVN bardzo się pomylił. – Błąd powstał przez nieuwagę dziennikarza, który zasugerował się podobieństwem wypowiadającej się osoby do pana Wosztyla. Za błąd serdecznie raz jeszcze przepraszamy zainteresowanego oraz widzów – czytamy na stronie TVN24.pl, która opublikowała wyjaśnienie.
Artur Wosztyl to pilot Jaka-40, który lądował przed tupolewem w Smoleńsku.
Wpadka oczywiście nie powinna mieć miejsca. Ale to, w jaki sposób wykorzystały ją prawicowe media nie jest już wpadką, tylko świadomym działaniem. Już sam tytuł artykułu w serwisie niezalezna.pl sugeruje, że TVN celowo podstawił osobę podobną do Wosztyla: "Wielka manipulacja TVN. Za Artura Wosztyla wypowiadał się... ktoś inny".
– Właśnie tak wygląda manipulacja i próba przedstawiania rzeczy przez media, które sympatyzują z pewnymi siłami politycznymi, a które odrzucają kilka groszy do tego,aby dyskredytować sam film, który poruszył mnie - komentuje w artykule niezalezna.pl Artur Wosztyl.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
