
Do kina tylko za pięć złotych? W Rzeszowie z takiej nadzwyczajnej oferty będą mogli skorzystać pracownicy urzędu marszałkowskiego w Rzeszowie. Propozycja nie wszystkim pracownikom przypadła do gustu.
REKLAMA
– Dostaliśmy e-mail od sekretarza urzędu z informacją, że z funduszu socjalnego będą finansowane bilety na "Smoleńsk". Dlaczego z tego funduszu mają być opłacane bilety na ten film? Na "Pitbulla" nie było darmowych biletów! – denerwuje się jeden z pracowników, cytowany przez Gazetę Wyborczą.
Skąd to oburzenie? Otóż pieniądze na zniżki pracodawca powinien wykorzystać w porozumieniu z pracownikami. Nie muszą to być wyłącznie rozrywki kulturalne, ale także pożyczki, bony, czy zajęcia sportowe. Podobno dopiero pierwszy raz się zdarzyło, żeby pracodawca wyraźnie wskazał, jaki film obejmuje promocja.
– Każdy z pracowników może iść na dowolny film, wziąć fakturę i później otrzymać zwrot pieniędzy. Na fakturze nie ma tytułu filmu – broni się pytany przez Gazetę Wyborczą, rzecznik urzędu marszałkowskiego Tomasz Leyko.
źródło: Gazeta Wyborcza
Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl
