Liczba Polaków bez dostępu do komputera szokuje. Paweł Makowski, innowacyjny menedżer, chce to zmienić

Fot. materiały prasowe
Pamiętasz jeszcze jak wygląda budzik? Jeśli czytasz ten artykuł, pewnie niekoniecznie. Zwieńczony dzwonkami cyferblat kojarzysz pewnie już tylko z kreskówek, a dodatkowe 15 minut snu wymuszasz przeciągając palcem po ekranie smartfona. W ciągu dnia stukać w różnego rodzaju ekrany dotykowe i klawisze klawiatur będziesz jeszcze niezliczoną ilość razy, zresztą tak jak wszyscy dookoła. A kiedy usłyszysz, że 40 proc. Polaków między 25. a 65. rokiem życia nigdy nie korzystało z komputera, nie uwierzysz. Unijne statystyki nie kłamią – problem cyfrowego wykluczenia w Polsce jest poważny. W to, że można go rozwiązać, wierzy polski inwestor Paweł Makowski.



– Przekonanie, że komputer to przedłużenie mózgu, a komórka – ręki, nie jest wcale tak powszechne, jak można by sądzić – twierdzi Paweł Makowski, menedżer innowacji, specjalizujący się w inwestycjach w nowe technologie. Komentując dane raportu, Makowski zauważa, że obraz wyłaniający się z badania Eurostatu 2016, z którego pochodzą statystyki, jest symboliczny. Okazuje się bowiem, że w rankingu cyfrowej indolencji przodujemy – gorszymi kompetencjami w tej kwestii dysponują tylko Bułgarzy i Rumuni.

Makowski, który jest menedżerem innowacji w funduszu Berkeley Fund, przekonuje, że taki stan rzeczy nie powinien się utrzymywać. W przeciwieństwie jednak do wielu podobnych głosów w tej kwestii za słowami Makowskiego idą czyny. Jedna ze spółek Berkeley Fund stworzyła na przykład usługę iMe, czyli narzędzie do zdalnej pomocy technologicznej dla osób i firm.


Najprościej mówiąc, iMe pozwala swobodnie poruszać się po świecie nowoczesnych technologii, zapewniając niezbędną pomoc na wypadek gdybyśmy podczas tej wędrówki przypadkowo zeszli na manowce. Dzięki iMe natychmiast łaczymy się ze specjalistą, który pozwala nam wrócić na właściwie systemowe tory.


iMe to niejedyna działka, którą na polskim rynku zamierza zagospodarować zatrudniający polskiego menadżera Berkeley Fund. Jego działania skupiają się obecnie na nowoczesnych technologiach IT oraz systemach bezzałogowych (UAV). O ile inwestycje w IT to kierunek dość przewidywalny, to wybór drugiego obszaru inwestycyjnego może zastanawiać. Jak tłumaczy jednak Makowski, prognozy dla rozwoju obu wspomnianych rynków są w naszym regionie.
Paweł Makowski

Prognozy dla obu tych sektorów gospodarki są bardzo optymistyczne. Według analiz wartość rynku usług IT w Polsce w 2013 roku sięgnęła poziomu nieco ponad 3 miliardów USD. A branża infotechnologii w naszym kraju rośnie w zawrotnym tempie. Jeśli trend utrzyma tę dynamikę, Polska w ciągu najbliższych lat stanie się drugim pod względem wielkości rynkiem IT w Europie Środkowo-Wschodniej.

Makowski inwestuje między innymi w polski Dron House, który skonstruował pierwszego polskiego drona o nazwie „Bielik”. Jego inżynierowie opracowali także projekt Europejskiego Systemu Monitoringu Dronów. Biorąc pod uwagę, że – jak mówią prognozy – do 2025 r. w przestrzeni powietrznej musi znaleźć się miejsce dla 90 mln bezzałogowych maszyn latających, takie rozwiązanie będzie niezbędne.


Pomimo obiecujących prognoz nie sposób jednak nie zauważyć, że do pozycji liderów na globalnym polu nowych technologii polskim firmom jeszcze dość daleko. Pytany o to, dlaczego więc jako przedstawiciel zagranicznego funduszu zdecydował się inwestować właśnie w Polsce, Makowski w wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej” odpowiedział: – Powód jest banalny: bo jestem Polakiem. I chcę pokazać, że w Polsce można realizować pionierskie pomysły, które wprawią świat w osłupienie. Do współpracy zapraszam także polskich inwestorów. Wiadomo, że na kontach ich firm leżą miliardy złotych. Gdyby uwolniono te środki poprzez Berkeley Fund, polska gospodarka doznałaby turbodoładowania. Na końcu zyskają zarówno inwestorzy, jak i obywatele – tłumaczył inwestor.

Może więc przytoczone na początku dane należy jednak interpretować jako szklankę do połowy pełną: 60 proc. Polaków dostęp do komputera ma, a znakomita większość z nich prawdopodobnie posługuje się nim w sposób dość kompetentny. Z kolei ożywienie spowodowane inwestycjami na rynku rodzimych nowych technologii może te statystyki tylko podwyższyć.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł: