
"Wiadomości" zaatakowały Janusza Lewandowskiego, europosła PO. To odwet za to, że polityk odważył się skrytykować rząd PiS. Materiał Ewy Bugały w dużej części przypominał spot wyborczy Prawa i Sprawiedliwości z ostatniej kampanii.
REKLAMA
W mediach narodowych można dostrzec schizofrenię. Z jednej strony TVP INFO nie transmituje debaty o Polsce w Parlamencie Europejskim, a z drugiej "Wiadomości" poświęcają jej uwagę już kolejny dzień. Tym razem zajęto się Januszem Lewandowskim z PO, który występował w imieniu Europejskiej Partii Ludowej.
Materiał niezawodnej w takich sytuacjach Ewy Bugały (jej sylwetkę znajdziecie tutaj) w dużej części przypomina spot wyborczy Prawa i Sprawiedliwości z ostatniej kampanii wyborczej. Już sam tytuł nie pozostawia wątpliwości: "Lewandowski przeciwko Polsce". Autorka dziwi się, że w imieniu EPP nie występował szef frakcji, ale Polak. Zauważa też, że inne europejskie partie reprezentowali nie-Polacy. Pewnie dotknięty musiał się poczuć Ryszard Legutko, który występował w imieniu konserwatystów.
Jednak główna oś ataku to program powszechnej prywatyzacji z początku lat 90. Bugała nazywa ją "najdroższą porażką", a swoje dodaje nieoceniony Stanisław Janecki z "w Sieci", który przekonuje, że poprzednia władza promowała ludzi, którzy popełniali błędy. To skutkowało tym, że popełniali ich jeszcze więcej. Zapomniał dodać, że do Parlamentu Europejskiego wybrali go wyborcy – Lewandowski regularnie miał najlepszy wynik w okręgu.
Jednak najbardziej kuriozalny jest wątek procesu, który miał Lewandowski. – W 2009 roku został uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Krakowie, co nie zmienia faktu, że jako polityk także ponosi odpowiedzialność za klęskę programu – przekonuje Bugała. Więc wyrok sądu nie ważny, ważne co uważa redaktor Bugała.
Cały materiał można obejrzeć tutaj
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
