
Nieważne zakazy, ważne szczere chęci. Turysta z Rosji uznał, że komu jak komu, ale jemu wolno wejść do Morskiego Oka i spędzić w nim parę chwil. Nie on pierwszy, ani pewnie nie ostatni, choć amatorzy pływania tam, gdzie nie wolno, są surowo karani.
REKLAMA
Na filmiku, który od kilku dni hula w sieci, widać jak pewien Rosjanin rozbiera się i wchodzi do wody. A internauci się oburzają - bo owa woda to Morskie Oko. Słynny staw objęto ochroną - nie wolno się w nim kąpać. Władze Tatrzańskiego parku Narodowego ostrzegają, że złamanie tego zakazu swoje kosztuje.
Kąpiel w Morskim Oku to dość droga zabawa. Mandat wynosi 500 zł, ale wyraźnie nie odstrasza- ani Polaków, ani zagranicznych turystów. Wesoły Rosjanin też spełnił zachciankę i nikt nie zwrócił mu uwagi. Może tak to go ośmieliło, że podzielił się swoją przygodą ze światem. Do dziś filmik obejrzało ponad 10 tys. osób.
