"Nie możemy przymykać oczu na krwawe pieniądze, które krążą po świecie".
"Nie możemy przymykać oczu na krwawe pieniądze, które krążą po świecie". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prezydent Andrzej Duda podczas szczytu ONZ w Nowym Jorku w mocnych słowach wyraził stanowisko Polski dotyczące migrantów napływających do Europy. Była mowa o krwawych pieniądzach, a także o znalezieniu i zniwelowaniu przyczyn zjawiska uchodźstwa. Nie było za to konkretnych deklaracji co do działań, które w najbliższym czasie podejmie Polska.

REKLAMA
Uchodźcy czy imigranci
Zdaniem prezydenta w obecnym dyskursie dotyczącym ruchów migracyjnych w Europie brakuje rozróżnienia na uchodźców i imigrantów ekonomicznych. Przez to trudno pomóc którejkolwiek z tych grup.
Andrzej Duda

Dzieje się tak dlatego, że ich cele są odmienne. Źródłem migracji ekonomicznych jest przeważnie dążenie do poprawy warunków bytu materialnego i uzyskania praw wynikających z polityki socjalnej. Źródłem uchodźstwa wojennego i politycznego jest zawsze pragnienie ocalenia życia bądź ochrony zdrowia.

By zapobiec napływowi uchodźców, musimy zacząć eliminować ich przyczyny. A do tych należą przede wszystkim konflikty zbrojne, będące „często wynikiem pobudek imperialnych, nienawiści etnicznej bądź interesów gospodarczych” i łamanie praw człowieka - zauważył prezydent.
To ostatnie rozumie również jako działalność rozbudowanych grup przestępczych, które pobierają haracz za przemyt uchodźców do Europy, a następnie uzyskane pieniądze „piorą” w bankach cywilizowanego świata. Nie możemy przymykać oczu na krwawe pieniądze, które krążą po świecie - stwierdził Andrzej Duda.
Jeśli chodzi o udział Polski w konkretnych rozwiązaniach mających zapobiegać temu procederowi, prezydent na razie stwierdził jedynie, że Rzeczpospolita jest gotowa aktywnie w nich uczestniczyć.
źródło:tvn24.pl