
Nocne rozmowy związkowców z ministrem zdrowia zakończyłī się fiaskiem. Trwa okupacja Ministerstwa Zdrowia. Protestujący domagają się rozmowy z premier Szydło i spełnienia obietnic o wyższych pensjach m.in. dla pielęgniarek.
REKLAMA
Związkowcy z NSZZ „Solidarność” Ochrony Zdrowia domagali się wyższych pensji. W tej sprawie odbyło się nocne spotkanie z ministrem zdrowia i Elżbietą Witek, szefową gabinetu premier Szydło. Rozmowy nie przyniosły jednak efektu. Czarę goryczy przelała informacja, że premier spotka się z nimi w innym terminie.
Jeszcze w maju premier Szydło mówiła, że "pielęgniarki mają prawo do protestów i domagania się godnych zarobków". Wtedy chodziło o protest w Centrum Zdrowia Dziecka.
"Mamy pełną świadomość, że po ośmiu latach dewastacyjnej polityki kolejnych rządów PO-PSL nie nastąpi radykalna zmiana na lepsze. Nie formułujemy postulatów niemożliwych do realizacji - oczekujemy jedynie realizacji programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości oraz obietnic złożonych naszemu środowisku w expose pani premier" - pisali w poniedziałkowym komunikacie związkowcy.
źródło: TVN24
