Przed oficjelami defilowało dwóch młodzieńców z flagami ONR.
Przed oficjelami defilowało dwóch młodzieńców z flagami ONR. Facebook / Radio Mercury

W przemarszu ulicami Poznania wzięły udział wojsko, policja, władze miasta i... dwóch bojówkarzy ONR z flagami tej organizacji. Choć podobno budzili dość powszechne oburzenie, to nikt ich z pochodu nie wyrzucił.

REKLAMA
ONR jest organizacją głoszącą hasła antydemokratyczne. Członkowie ONR odrzucają prawa człowieka, wolność jednostki i tolerancję wobec innych narodowości, ras, przekonań politycznych, czy preferencji seksualnych. Wydawać by się mogło, że tacy ludzie nie powinni zostać wpuszczeni na oficjalny przemarsz po ulicach Poznania. A jednak...
Dwóch mężczyzn z zielonymi sztandarami ONR defilowało ulicami miasta przy okazji obchodów rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę w 1939 roku. W tym samym marszu szli też wpływowi politycy, żołnierze i policjanci. Była młodzież szkolna i mieszkańcy Poznania. Nikt nie zareagował. Dlaczego?
Według relacji "Gazety Wyborczej", politycy z Poznania twierdzą, że co prawda byli oburzeni, ale tłumaczą też, iż ONR-owcy nie skandowali żadnych obraźliwych haseł i prawa nie złamali. Bo organizacja nie została zdelegalizowana i każdy członek ONR może promować swoje nienawistne poglądy gdzie tylko zechce...

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl