Sejm odrzucił obywatelski projekt liberalizujący dostęp do in vitro. Do dalszych prac skierowano za to projekt konserwatywny.
Sejm odrzucił obywatelski projekt liberalizujący dostęp do in vitro. Do dalszych prac skierowano za to projekt konserwatywny. Fot. Sławomir Kamiński / AG

PiS zapewniało przez całą kampanię, że nie będzie odrzucało projektów obywatelskich w pierwszym czytaniu. Właśnie to zrobiło. I to w niezwykle delikatnej sprawie. Sejm odrzucił projekt ustawy liberalizującej przepisy aborcyjne. Podpisy pod nimi zebrano w ramach akcji "Ratujmy Kobiety".

REKLAMA
Platforma Obywatelska zmieliła wiele podpisów pod obywatelskimi projektami ustaw i przegrała wybory. Prawo i Sprawiedliwość obiecało skończyć z tą praktyką, zapewniało, że nie będzie odrzucać takich projektów w pierwszym czytaniu.
Przy pierwszym teście oblało egzamin. Sejm głosami PiS właśnie odrzucił projekt obywatelski liberalizujący przepisy aborcyjne. To było do przewidzenia, ale zgodnie z kampanijnymi zapowiedziami PiS projekt powinien chociaż trafić do komisji. Tymczasem takiej szansy nie dostał.

To o tyle oburzające, że jeszcze chwilę wcześniej szef klubu PiS Ryszard Terlecki z mównicy sejmowej zapewniał, że PiS nie odrzuci projektu. Za to do dalszych prac skierowano projekt przeciwny, czyli zaostrzający przepisy aborcyjne. Przygotował go katolicki ośrodek prawny Ordo Iuris, a podpisy zbierała Fundacja Pro-Prawo do życia.
Do dalszych prac skierowano również projekt zaostrzający procedury in vitro, zgłoszony przez posła niezrzeszonego Jana Klawitera (wybrany z list PiS) i podpisany przez posłów Kukiz '15. De facto odbiera on większości par możliwość starania się o dziecko z użyciem tej metody leczenia.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl