Minister cyfryzacji Anna Streżyńska
Minister cyfryzacji Anna Streżyńska fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Sprawę wycieku danych z kancelarii komorniczych dementowano kilkukrotnie, ale do Ministerstwa Cyfryzacji nadal napływają wnioski o sprawdzenie danych w bazie PESEL. Do 12 września wpłynęło ich już 8 tys., a obywatele wciąż nadsyłają kolejne.

REKLAMA
Od końca sierpnia do 12 września do Ministerstwa Cyfryzacji wpłynęło ponad 8 tys. wniosków o sprawdzenie danych w bazie PESEL. Na każdy z nich udzielona ma zostać odpowiedź, a w proces ten jest zaangażowanych około 30 urzędników z dwóch departamentów.
"Jak dotąd udało nam się odpowiedzieć na ponad półtora tysiąca zapytań. Dziennie otrzymujemy średnio 800 nowych zapytań. Obsługa pojedynczego wniosku jest złożonym procesem, każdy wniosek jest analizowany oddzielne" – informuje biuro prasowe resortu.
Sposób i czas obsługi uzależniony jest od wskazanego przez obywatela zakresu dat i treści wniosku, która potrafi być znacząco zróżnicowana. Dla przykładu – czas obsługi wniosku, przy którym konieczne jest wezwanie do uzupełnienia braków formalnych to minimum kilka dni.
"Na bieżąco odpowiadamy na pytania o informację w jaki sposób prawidłowo złożyć wniosek. Ze względu na liczbę wniosków, dbałość o precyzję udzielanych odpowiedzi oraz mając na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, obsługa wniosków może się wydłużyć" – przekonują w MC.
Dwa razy w roku można bezpłatnie sprawdzić, jakie dane znajdują się na nasz temat w bazie PESEL. Dowiedzieć można się także, czy i w jakim celu zwracały się o nie konkretne instytucje. Zainteresowanie informacjami gromadzonymi w bazie to efekt śledztwa, które w ubiegłym miesięcy wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Podejrzewano nieuprawnione wykorzystanie systemu przez kancelarie komornicze. Sprawę bada ABW.