
Uczniowie liceum z Gogolina udawali uchodźców, prawdziwe służby ganiały ich po lesie w ramach ćwiczeń. Wszystko odbyło się zgodnie ze scenariuszem przygotowanym przez Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego.
REKLAMA
Uczniowie klasy mundurowej z gimnazjum w Gogolinie zostali wywiezieni ciężarówką do lasu. Tam samochód „zepsuł się”, a zadaniem uczniów było uciec przez poszukującymi ich funkcjonariuszami służb. Były to pierwsze takie ćwiczenia na terenie województwa opolskiego. I oby ostatnie z udziałem licealistów.
„Ćwiczenia z polowania na ludzi pod Krapkowicami. W roli ściganych cudzoziemców – uczniowie liceum” – taki można znaleźć komentarz na Facebooku „Chlebem i solą”. Autor postu zadaje pytania, czego nauczyli się uczniowie? Jak się czują uchodźcy ścigani przez służby? Czy poznają prawa uchodźców? Czy wiedzą, z jakich powodów ludzie opuszczają swój kraj? A może tylko dobrze bawią się w podchody?
Starosta Maciej Sonik, który na Facebooku chwalił się przeprowadzeniem ćwiczeń po jakimś czasie odniósł się do zarzutów. Stwierdzi, że celem ćwiczenia nie było szerzenie ksenofobicznych postaw wobec imigrantów i osób innego pochodzenia. Ćwiczenia jego zdaniem są potrzebne, bo taka sytuacja mogłaby wydarzyć się naprawdę i służby muszą być na nią przygotowane. Dziękuje licealistom za to, że wzięli udział w „Cudzoziemcach 2016” i przeprasza wszystkich, którzy uznali, że udział w manewrach licealistów był czymś niestosownym. Jednocześnie usunięto wpisy na Facebooku dotyczące ćwiczeń i udziału licealistów w obławie na uchodźców.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
